{"type":"rich","version":"1.0","provider_name":"Transistor","provider_url":"https://transistor.fm","author_name":"Radio Wnet","title":"Unia na kursie kolizyjnym. Prof. Tomasz Grosse: Kryzysy wzmacniają centrum, osłabiają państwa","html":"<iframe width=\"100%\" height=\"180\" frameborder=\"no\" scrolling=\"no\" seamless src=\"https://share.transistor.fm/e/16f7a70f\"></iframe>","width":"100%","height":180,"duration":1646,"description":" \nKolejne kryzysy nie stały się dla Unii Europejskiej impulsem do wzmocnienia projektu integracyjnego. Przeciwnie, jak przekonuje Tomasz Grosse, są one zarządzane w sposób, który systematycznie osłabia Unię i zwiększa ryzyko dezintegracji.\nProblemy są raczej zamiatane pod dywan niż traktowane jako okazja, żeby pójść do przodu i wzmocnić Unię Europejską\n– mówił profesor.\nMetafora „sterowania Titanikiem”, która stała się tytułem jego najnowszej książki, nie jest literacką przesadą. Zdaniem profesora elity unijne widzą zagrożenia, ale nie zmieniają kursu. Zamiast tego reagują w sposób schematyczny: wzmacniają centralizację władzy w Brukseli.\nKompetencje są cały czas przesuwane z poziomu narodowego, z narodowych demokracji, do Brukseli\n– podkreślał.\nW tym procesie kluczową rolę odgrywają najsilniejsze państwa członkowskie. Według profesora zmienił się wewnętrzny układ sił w Unii.\nJeszcze niedawno mówiliśmy o osi niemiecko-francuskiej, a dziś coraz bardziej są to po prostu Niemcy\n– zaznaczył.\nCentralizacja odbywa się kosztem mniejszych państw, a także kosztem zasad prawnych, na których opiera się wspólnota.\nObchodzenie traktatów stało się w zasadzie normą po stronie instytucji unijnych\n– mówił Grosse, wskazując na sankcje, naciski i metody pozaprawne jako stały element zarządzania kryzysowego.\nProfesor zwracał uwagę, że o ile w okresie stabilności integracja przynosiła korzyści, o tyle w czasie kryzysów ich podział stał się wyraźnie nierówny.\nNajwięcej korzystają te państwa, które mają największy wpływ na Unię, które są w jądrze decyzyjnym. Koszty kryzysów są przesuwane na najsłabszych\n– ocenił.\nProblemem nie jest sam fakt występowania kryzysów, lecz brak refleksji po stronie elit europejskich.\nBrakuje takiej refleksji, która rzeczywiście mogłaby zmienić kurs i przesunąć ten liniowiec w bardziej optymalną stronę\n– dodał.\nZdaniem Gros­sego Unia Europejska znajduje się dziś w momencie, w którym sygnały ostrzegawcze są widoczne dla wszystkich. Mimo to dominująca narracja...","thumbnail_url":"https://img.transistorcdn.com/GK9LMyKrJ-xyu5LgrufCr8QxQQ9SaMJIhAE6uYFSz9U/rs:fill:0:0:1/w:400/h:400/q:60/mb:500000/aHR0cHM6Ly9pbWct/dXBsb2FkLXByb2R1/Y3Rpb24udHJhbnNp/c3Rvci5mbS8xYmI2/NGU3YWFmZWJlOGY4/MzhhOWMwOGYyNmZh/NjMxNC5qcGc.webp","thumbnail_width":300,"thumbnail_height":300}