{"type":"rich","version":"1.0","provider_name":"Transistor","provider_url":"https://transistor.fm","author_name":"Radio Wnet","title":"Raport komisji ds. wpływów rosyjskich powrócił. Ekspert o błędach służb specjalnych","html":"<iframe width=\"100%\" height=\"180\" frameborder=\"no\" scrolling=\"no\" seamless src=\"https://share.transistor.fm/e/483dbfd5\"></iframe>","width":"100%","height":180,"duration":823,"description":" \nBiuro Bezpieczeństwa Narodowego poinformowało w sobotę o przywróceniu do obiegu publicznego Raportu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007–2022. Dokument, opublikowany pierwotnie 29 listopada 2023 roku, został następnie usunięty ze strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w styczniu 2024 roku, po objęciu władzy przez Donalda Tuska.\nRaport dotyczy kontaktów Służby Kontrwywiadu Wojskowego z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej w latach 2010–2014 i opisuje je jako studium przypadku rosyjskiej operacji wpływu.\nW Poranku Radia Wnet do treści raportu odniósł się Arkadiusz Puławski, zastępca dyrektora gabinetu szefa BBN, który zasiadał w Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich, kierowanej przez prof. Sławomira Cenckiewicza.\nTo jest raport, który został przywrócony do obiegu publicznego. To był raport, który zbadał wpływy rosyjskie w Polsce, objawiające się pewną operacją dezinformacyjną, operacją wpływu przeprowadzoną przez rosyjskie służby specjalne, a konkretnie przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa\n– wskazał.\nPuławski wskazywał, że komisja oceniła działania rosyjskich służb jako możliwe właśnie dlatego, że polski kontrwywiad nie zachował elementarnej czujności.\nOceniliśmy, że w okresie 2010–2014 Rosjanie mogli przeprowadzić taką operację dezinformacyjną na polskim kontrwywiadzie, dlatego że ówczesne kierownictwo kontrwywiadu wojskowego na to pozwoliło i weszło otwarcie we współpracę\n– powiedział.\nJak podkreślał, problemem nie był jeden błąd ani jedna osoba, lecz systemowy brak nadzoru.\nJeżeli mnie pani pyta, czy był jeden winny, to jednego winnego tego bałaganu nie było. Panował po prostu bałagan\n– podsumował.\nW jego ocenie odpowiedzialność spoczywała również na ówczesnym kierownictwie politycznym państwa.\nNadzór polityczny – premier, minister obrony narodowej i koordynator służb specjalnych – nie bardzo interesowali się tą sprawą i nie uznali, że ma ona jakąś wagę\n–...","thumbnail_url":"https://img.transistorcdn.com/GK9LMyKrJ-xyu5LgrufCr8QxQQ9SaMJIhAE6uYFSz9U/rs:fill:0:0:1/w:400/h:400/q:60/mb:500000/aHR0cHM6Ly9pbWct/dXBsb2FkLXByb2R1/Y3Rpb24udHJhbnNp/c3Rvci5mbS8xYmI2/NGU3YWFmZWJlOGY4/MzhhOWMwOGYyNmZh/NjMxNC5qcGc.webp","thumbnail_width":300,"thumbnail_height":300}