{"type":"rich","version":"1.0","provider_name":"Transistor","provider_url":"https://transistor.fm","author_name":"Radio Wnet","title":"Kościół pod lufą kartelu. Ksiądz albo płaci haracz, albo godzi się na sprzedaż narkotyków","html":"<iframe width=\"100%\" height=\"180\" frameborder=\"no\" scrolling=\"no\" seamless src=\"https://share.transistor.fm/e/4de04424\"></iframe>","width":"100%","height":180,"duration":1298,"description":"Meksyk, kraj katolicki, trafia do czołówki państw prześladujących chrześcijan. Kartel narkotykowy decyduje tam o losie parafii i wiernych. Szczegóły w rozmowie z Łukaszem Wilczyńskim.Meksyk pod presją karteli. Chrześcijanie coraz częściej ofiarami prześladowańMeksyk, postrzegany w Europie jako kraj głęboko katolicki, coraz wyraźniej pojawia się na mapie prześladowań chrześcijan. Jak wynika z najnowszego Światowego Indeksu Prześladowań Chrześcijan przygotowanego przez organizację Open Doors, sytuacja wierzących w tym kraju systematycznie się pogarsza.Jak podkreśla Łukasz Wilczyński z Open Doors Polska, źródłem prześladowań nie jest tam państwo, lecz brutalna dominacja karteli narkotykowych, które w wielu regionach przejęły realną władzę.W Meksyku są dwa główne źródła prześladowań i nie dotyczy to całego kraju, lecz przede wszystkim południowych stanów, położonych wysoko w górach, gdzie władza federalna praktycznie nie dociera.– mówi Łukasz Wilczyński.Kościół między wiarą a mafiąW regionach kontrolowanych przez kartele duchowni oraz wspólnoty chrześcijańskie stają przed dramatycznymi wyborami. Kartel pozwala funkcjonować parafii tylko pod warunkiem podporządkowania się jego zasadom.Przychodzi człowiek mafii i mówi: możecie mieć parafię i nabożeństwa, ale z tyłu kościoła postawimy stolik do sprzedaży narkotyków. Jeśli ksiądz się zgodzi – staje się księdzem mafii. Jeśli nie – zostanie wyrzucony albo zabity.– relacjonuje Wilczyński.Presja dotyka również zwykłych wiernych, którzy żyją w ciągłym strachu przed represjami.Spotkaliśmy chrześcijan, którzy zamiast godzinnego lotu wybrali szesnaście godzin jazdy samochodem i po drodze zmieniali auto, bo bali się, że mafia ich namierzy.– dodaje.","thumbnail_url":"https://img.transistorcdn.com/GK9LMyKrJ-xyu5LgrufCr8QxQQ9SaMJIhAE6uYFSz9U/rs:fill:0:0:1/w:400/h:400/q:60/mb:500000/aHR0cHM6Ly9pbWct/dXBsb2FkLXByb2R1/Y3Rpb24udHJhbnNp/c3Rvci5mbS8xYmI2/NGU3YWFmZWJlOGY4/MzhhOWMwOGYyNmZh/NjMxNC5qcGc.webp","thumbnail_width":300,"thumbnail_height":300}