{"type":"rich","version":"1.0","provider_name":"Transistor","provider_url":"https://transistor.fm","author_name":"Radio Wnet","title":"Już nie „kobieta” i „mężczyzna”, lecz „pierwszy i drugi małżonek”. Konstytucjonalista krytykuje pomysł rządu","html":"<iframe width=\"100%\" height=\"180\" frameborder=\"no\" scrolling=\"no\" seamless src=\"https://share.transistor.fm/e/66fbd893\"></iframe>","width":"100%","height":180,"duration":845,"description":" \nMinisterstwo Cyfryzacji podało, że w związku z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Polska nie musi wprowadzać małżeństw jednopłciowych do prawa krajowego, ale nie może odmówić uznania małżeństw zawartych legalnie w innym państwie UE.\nJak dodano, obecnie opracowywany jest projekt rozporządzenia, które zmieni wzory dokumentów wydawanych z rejestru stanu cywilnego, tak aby umożliwić wdrożenie wyroku.\nObecne wzory dokumentów używają określeń „kobieta” i „mężczyzna”, co uniemożliwia prawidłowe wpisanie małżeństw osób tej samej płci. Projektowane zmiany obejmują m.in. neutralne płciowo nazwy rubryk: „Pierwszy małżonek” i „Drugi małżonek”; aktualizację sekcji danych rodziców: np. „Ojciec pierwszego małżonka”, „Matka drugiego małżonka”\n– czytamy na stronach rządu.\nSprawę komentował na antenie Radia Wnet konstytucjonalista dr Oksar Kida. Jego zdaniem już sam sposób procedowania budzi zasadnicze wątpliwości.\nJak przypomniał, po ogłoszeniu wyroku TSUE premier Donald Tusk podkreślał, że orzeczenie nie narzuca Polsce obowiązku zmiany definicji małżeństwa, a rząd pracuje nad innymi instrumentami prawnymi, w tym nad ustawą o statusie osoby najbliższej.\nDr Kida zwrócił uwagę, że wyrok TSUE był przez część środowisk politycznych interpretowany w sposób nadmiernie rozszerzający.\nTrybunał wcale nie orzekł, że państwa członkowskie mają bezwzględny obowiązek uznawania małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą\n– podkreślił.\nJak wyjaśniał, obowiązek transkrypcji aktu małżeństwa pojawia się dopiero wówczas, gdy w krajowym porządku prawnym nie istnieją żadne inne instrumenty, które regulowałyby status prawny takich osób.\nGdyby istniała ustawa o statusie osoby najbliższej, żadnej transkrypcji by nie było\n– dodał.\nKonstytucjonalista zaznaczył przy tym, że sytuacja w polskim porządku prawnym pozostaje niezmienna.\nMamy konstytucję, która jasno definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, oraz Kodeks rodzinny i opiekuńczy, który powtarza tę definicję\n– mówił....","thumbnail_url":"https://img.transistorcdn.com/GK9LMyKrJ-xyu5LgrufCr8QxQQ9SaMJIhAE6uYFSz9U/rs:fill:0:0:1/w:400/h:400/q:60/mb:500000/aHR0cHM6Ly9pbWct/dXBsb2FkLXByb2R1/Y3Rpb24udHJhbnNp/c3Rvci5mbS8xYmI2/NGU3YWFmZWJlOGY4/MzhhOWMwOGYyNmZh/NjMxNC5qcGc.webp","thumbnail_width":300,"thumbnail_height":300}