{"type":"rich","version":"1.0","provider_name":"Transistor","provider_url":"https://transistor.fm","author_name":"Radio Wnet","title":"Zachód na kwartalne premie, Chiny na dekady. Były prezes KGHM: Nikt nie patrzył długofalowo","html":"<iframe width=\"100%\" height=\"180\" frameborder=\"no\" scrolling=\"no\" seamless src=\"https://share.transistor.fm/e/8177e250\"></iframe>","width":"100%","height":180,"duration":1885,"description":" \nAudycja „Klub Metali Ziem Rzadkich” zaczęła się od wątku, który – jak przyznawali rozmówcy – zdominował wyobraźnię mediów i opinii publicznej. Szczepan Ruman (prowadzący rozmowę w studiu) opisywał sprawę Jeffrey Epstein nie jako sensację towarzyską, ale jako mechanizm, który mógł służyć do budowania wpływów i wzajemnego „ubezwłasnowolnienia” uczestników.\n„Te trzy miliony dokumentów ujawnionych świadczą o tym, że ten facet tyrał po prostu jak wół. Pisał te maile dniem i nocą do całego świata. Umawiał de facto spotkania, na których były omawiane różne bardzo ważne rzeczy”.\nRuman sugerował, że „otoczka” skandalu mogła pełnić funkcję gwarancji milczenia — bo kompromitacja, nawet potencjalna, działa jak klucz do sejfu.\n„To dawało poczucie pełnej dyskrecji i poufności. Skoro wszyscy są sfotografowani i wiadomo, że jakby coś wyszło, to wszyscy będą skompromitowani, to nikt nie puści pary”.\nW tym obrazie wyspa przestaje być tylko miejscem „imprez”. Staje się — w interpretacji Rumana — narzędziem do wytworzenia lojalności opartej na strachu i wspólnej winie.\n„To mi się kojarzy z sytuacją mafijną. Robiło się tak, że są tylko ci, którzy są umoczeni, i wtedy wiadomo, że oni już nie mogą pójść na współpracę”.\nRuman stawiał też tezę, że wątek obyczajowy może być wykorzystywany jako klasyczna zasłona dymna: publiczność dostaje emocje i skandal, a w tle zostają ustalenia i interesy.\n„Jak to wypłynie, to się zarządza narracją, żeby przekierować na to, kto z kim i która modelka była, a zupełnie odciągnąć od tego, co oni tam uzgadniali. Jakie biznesy były robione”.\nPiotr Nowak: „kto jest nowym Epsteinem” i dlaczego to pytanie wraca\nByły minister rozwoju Piotr Nowak podchodził do sprawy ostrożniej, ale również podkreślał skalę i sieciowy charakter tego, co widać w ujawnionych materiałach. Zaczął od zastrzeżenia, że nie wszystko zostało przeczytane i że nie wiadomo, czy ujawniono całość.\n„Nie czytałem wszystkiego. Pytanie, czy jest to wszystko i co zostało wypuszczone. Widać...","thumbnail_url":"https://img.transistorcdn.com/GK9LMyKrJ-xyu5LgrufCr8QxQQ9SaMJIhAE6uYFSz9U/rs:fill:0:0:1/w:400/h:400/q:60/mb:500000/aHR0cHM6Ly9pbWct/dXBsb2FkLXByb2R1/Y3Rpb24udHJhbnNp/c3Rvci5mbS8xYmI2/NGU3YWFmZWJlOGY4/MzhhOWMwOGYyNmZh/NjMxNC5qcGc.webp","thumbnail_width":300,"thumbnail_height":300}