{"type":"rich","version":"1.0","provider_name":"Transistor","provider_url":"https://transistor.fm","author_name":"Radio Wnet","title":"Skazany na dożywocie, choć zabójca wyszedł na wolność. Kulisy sprawy Piotra P.","html":"<iframe width=\"100%\" height=\"180\" frameborder=\"no\" scrolling=\"no\" seamless src=\"https://share.transistor.fm/e/90b2e874\"></iframe>","width":"100%","height":180,"duration":947,"description":" \nO co chodzi w sprawie Piotra P.\nSprawa Piotra P. dotyczy zabójstwa kobiety w Monachium sprzed ponad dwóch dekad. Polak został wówczas skazany przez niemiecki sąd na dożywotnie pozbawienie wolności i dziś odbywa karę w zakładzie karnym w Rzeszowie. Problem w tym, że kilka lat po wyroku zatrzymano mężczyznę, który do zbrodni się przyznał, odsiedział karę i jest dziś wolnym człowiekiem.\nJak tłumaczy na antenie Radia Wnet prokurator Piotr Kosmaty, aby zrozumieć tę sprawę, trzeba jasno oddzielić plan przestępstwa od tego, co faktycznie się wydarzyło.\nPan Piotr P. rzeczywiście został skazany wiele lat temu przez sąd w Monachium i został skazany dokładnie za zabójstwo. Został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności\n– mówi.\nWedług ustaleń polskiej prokuratury dwaj mężczyźni planowali kradzież cennych przedmiotów z mieszkania kobiety. Do lokalu miał wejść tylko jeden z nich.\nPlan był taki, że miał wejść ten właśnie rzeczywisty sprawca, a nie pan Piotr P.\nPiotr P. – jak podkreśla prokurator – nie wszedł do mieszkania, nie brał udziału w zabójstwie i nie wiedział, że do niego doszło.\nPiotr P. nigdy w tym mieszkaniu nie był. Nigdy do niego nie wszedł. Tylko stał na tak zwanych czatach\n– dodaje.\nO tym, że kobieta została zamordowana, dowiedział się – jak relacjonuje Kosmaty – dopiero z mediów, już po fakcie.\nKluczowy moment nastąpił po latach, gdy w Polsce zatrzymano rzeczywistego zabójcę. Od samego początku brał on odpowiedzialność wyłącznie na siebie.\nOn konsekwentnie, jednoznacznie twierdził: to ja ją zamordowałem, Piotr P. nie wiedział o tym, co zrobiłem\n– opisuje.\nCo więcej, według prokuratora to właśnie współpraca Piotra P. z policją doprowadziła do zatrzymania sprawcy.\nParadoks polega na tym, że sprawca – jako młodociany – odsiedział znacznie krótszą karę, a Piotr P. nadal pozostaje w więzieniu.\nNiemcy zostali poinformowani. „Zostało to zignorowane”\nJuż w 2013 roku polska prokuratura poinformowała stronę niemiecką, że istnieją poważne wątpliwości co do winy...","thumbnail_url":"https://img.transistorcdn.com/GK9LMyKrJ-xyu5LgrufCr8QxQQ9SaMJIhAE6uYFSz9U/rs:fill:0:0:1/w:400/h:400/q:60/mb:500000/aHR0cHM6Ly9pbWct/dXBsb2FkLXByb2R1/Y3Rpb24udHJhbnNp/c3Rvci5mbS8xYmI2/NGU3YWFmZWJlOGY4/MzhhOWMwOGYyNmZh/NjMxNC5qcGc.webp","thumbnail_width":300,"thumbnail_height":300}