{"type":"rich","version":"1.0","provider_name":"Transistor","provider_url":"https://transistor.fm","author_name":"Radio Wnet","title":"„Wsparcie nie jest bezwarunkowe” – Przydacz o relacjach z Kijowem","html":"<iframe width=\"100%\" height=\"180\" frameborder=\"no\" scrolling=\"no\" seamless src=\"https://share.transistor.fm/e/c151298c\"></iframe>","width":"100%","height":180,"duration":1417,"description":"Marcin Przydacz, minister w Kancelarii Prezydenta i były wiceminister spraw zagranicznych, podsumował cztery lata od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.\nŚwiat nie może mieć już wątpliwości, że Rosja jest państwem neokolonialnym i agresywnym. To, o czym Polska mówiła od lat, stało się faktem\n– podkreślił.\nPolska zyskała wiarygodność\n\nZdaniem Przydacza Polska umocniła swoją pozycję jako państwo trafnie diagnozujące zagrożenie ze strony Rosji. Wzrosła także obecność sojusznicza na terytorium Polski oraz poparcie społeczne dla inwestowania w bezpieczeństwo.\nStraciliśmy poczucie błogości, że wojna już nigdy do Europy nie wróci. Dziś wiemy, że nie atakuje się silnych\n– mówił.\nOd euforii do asertywności\n\nMinister przyznał, że pierwsze miesiące wojny przyniosły bezprecedensową solidarność Polski z Ukrainą. Jednak z czasem – jego zdaniem – zabrakło po stronie ukraińskiej zrozumienia, że wsparcie nie jest bezwarunkowe.\nPolacy mają swoją wrażliwość i oczekiwania. Dotyczą one ekshumacji ofiar ludobójstwa wołyńskiego, kwestii gospodarczych czy stabilności rynku rolnego\n– wskazał.\nOcenił, że po grudniowej wizycie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie atmosfera nieco się poprawiła, a strona ukraińska zaczęła wykonywać pierwsze gesty w odpowiedzi na polskie postulaty.","thumbnail_url":"https://img.transistorcdn.com/GK9LMyKrJ-xyu5LgrufCr8QxQQ9SaMJIhAE6uYFSz9U/rs:fill:0:0:1/w:400/h:400/q:60/mb:500000/aHR0cHM6Ly9pbWct/dXBsb2FkLXByb2R1/Y3Rpb24udHJhbnNp/c3Rvci5mbS8xYmI2/NGU3YWFmZWJlOGY4/MzhhOWMwOGYyNmZh/NjMxNC5qcGc.webp","thumbnail_width":300,"thumbnail_height":300}