Bronisław Wildstein odrzuca narrację, według której świat znajduje się jedynie w stanie napięcia. Jego zdaniem mamy już do czynienia z wojną – wielowymiarową i globalną, choć nie zawsze prowadzoną klasycznymi środkami militarnymi.
Jesteśmy w sytuacji wojny. Ona ma różne wymiary – mamy gorącą wojnę za naszą wschodnią granicą, czyli na Ukrainie, gdzie Rosja prowadzi klasyczną, ponurą wojnę, próbując podporządkować sobie to państwo
– mówił na antenie Radia Wnet.
Wildstein podkreśla, że konflikt nie ogranicza się do Ukrainy. Jego przejawy widoczne są także w Afryce, gdzie – jak zaznacza – działają bojówki i państwa inspirowane przez Rosję i Chiny, wypychające Zachód z kolejnych regionów. Równolegle toczy się wojna hybrydowa: cyberataki, sabotaż infrastruktury i presja energetyczna.
Rosja atakuje również infrastrukturę państw wspierających Ukrainę. Mieliśmy z tym do czynienia w Polsce, na Zachodzie Europy, a ostatnio bardzo wyraźnie w Berlinie – poprzez uderzenie w infrastrukturę energetyczną
– zauważa.
W tej logice Wildstein interpretuje także spór wokół Grenlandii. Jego zdaniem nie jest to żadna „imperialna fantazja” Donalda Trumpa, lecz element racjonalnej strategii obronnej wobec rosnącej aktywności Rosji i Chin w Arktyce.
To działanie jest ze wszech miar racjonalne i podejmowane na rzecz Zachodu – o ile Zachód jeszcze istnieje. I to jest dziś pytanie fundamentalne
– mówi.
Drugim, jeszcze głębszym problemem – według Wildsteina – jest rozpad samej wspólnoty Zachodu. Publicysta wskazuje, że przez dekady istniało poczucie cywilizacyjnej jedności, opartej na chrześcijaństwie, tradycji klasycznej oraz wspólnym systemie norm i wartości.
Państwa Zachodu różniły się między sobą, ale tworzyły jedną cywilizację, opartą na wspólnym porządku aksjologicznym – systemie zasad i norm, który promieniował na cały świat
– podkreśla.
Dziś – jego zdaniem – ten fundament został podważony. Prawa człowieka, które wyrosły z cywilizacji zachodniej, zostały „zawieszone w próżni” po odrzuceniu kulturowych podstaw, na których się opierały.
Po odrzuceniu fundamentów cywilizacji zachodniej ten porządek praw człowieka nie wiadomo właściwie, co znaczy. Staje się decyzją silniejszych, a nie uniwersalnym systemem norm
– mówi Wildstein.
W tym kontekście krytycznie ocenia postawę części europejskich elit, zwłaszcza Francji, oskarżając je o arogancję, hipokryzję i prowadzenie partykularnych interesów pod szyldem „wartości europejskich”.
Okazuje się, że wspólnota Zachodu nie istnieje – i demonstrują to same państwa zachodnie swoim zachowaniem
– ocenia.
Wildstein wskazuje, że paradoksalnie to Donald Trump – mimo kontrowersyjnego stylu i retoryki – staje dziś w obronie realnego Zachodu rozumianego jako porządek cywilizacyjny, a nie ideologiczny projekt elit.
Zachodu broni dziś Trump – nie cała Ameryka, ale on i te państwa, które wciąż odwołują się do tego porządku. Można krytykować jego styl, ale skala arogancji europejskich elit wobec takich państw jak Polska bywała znacznie większa
– konkluduje.
Gdzie w tym wszystkim jest Polska?
Choć rozmowa dotyczy globalnych procesów, Wildstein wyraźnie sugeruje, że dla Polski stawka jest egzystencjalna. Świat wchodzi w fazę otwartego konfliktu cywilizacyjnego, a iluzja neutralności czy „europejskiego komfortu” przestaje istnieć.
Jak podkreśla, dopiero po uświadomieniu sobie skali wojny i rozpadu Zachodu można sensownie odpowiedzieć na pytanie: gdzie Polska jest – i gdzie być powinna.
/fa
Czym jest Radio Wnet?
Bądź na bieżąco z treściami publikowanymi na portalu wnet.fm. Nie przegap najbardziej aktualnych wywiadów z ludźmi kultury, politykami, ekspertami od geopolityki i spraw międzynarodowych. To tutaj możesz odsłuchać rozmów z takich audycji jak Poranek Wnet, Popołudnie Wnet czy Kurier w Samo Południe.
Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!
Słuchasz? Oglądasz? Wspieraj!
zrzutka.pl/wnet
Wszystkie programy przygotowywane są przez nasz zespół dziennikarzy.