Subscribe
Share
Share
Embed
„Nakomiady to ścisłe Mazury. Jesteśmy w takim trójkącie między Mrągowem, Kętrzynem a Rynem. Z Rynu i z Kętrzyna jest do nas po 10 kilometrów, z Mrągowa 23. Jesteśmy w centrum Mazur, ale nie w miejscu mocno eksploatowanym turystycznie.”
„Kto chce, może pojechać na cały dzień do głośnego miejsca turystycznego – do Mikołajek albo do Wilczego Szańca. A potem wrócić na kolację do ciszy i spokoju.”
„Pałac w obecnej formie został wybudowany w 1705 roku. Wcześniej był tu dwór z lat 1660–1680, wzniesiony przez dyplomatę Johanna von Hoverbecka.”
„To była potworna ruina. Nie było okien, nie było części dachu, schody były pozawalane, piwnice pod wodą. Ale było czuć ducha i wielkość tego miejsca.”
„To było trochę szaleństwo i trochę miłość od pierwszego wejrzenia. Zobaczyłem to miejsce i pomyślałem: wow, może spróbuję.”
„Jeżeli ktoś ma dużo pieniędzy, to taki projekt można zrobić w trzy-cztery lata. U nas trwało to 12-14 lat.”
„Na dwóch tysiącach metrów kwadratowych mieliśmy przez wiele lat jakieś 60-70 metrów przestrzeni mieszkalnej.”
„Chciałem, żeby wnętrza rzeczywiście weszły w epokę. Żeby to nie było tylko wstawienie mebli i złotego żyrandola.”
„Tych pieców jest dosłownie kilkanaście w muzeach. Nikt nie chciał ich zrobić, więc postanowiłem zrobić je sam.”
„Zaczęło się od potrzeby odbudowy pałacu. Były potrzebne piece – nie było gdzie kupić, więc je zrobiliśmy.”
„Poznaliśmy ich i właściwie co roku się widujemy.”
„Ważne, żeby te miejsca przetrwały. Nieważne, czy są dziś polskie czy wcześniej były niemieckie. To jest dziedzictwo europejskie.”
„Być może jest to najwyższa forma miłości – kochać to, czego już nie posiadasz.”
„Nie zapewniamy okrutnych atrakcji. Jest biblioteka, cisza i spokój.”
„To projekt, który właściwie nigdy się nie kończy. Nawet jeśli coś skończysz, to zaraz coś cieknie, coś trzeba poprawić.”
„Jedna rzecz to realizacja i chęć tworzenia. A druga to uratowanie kawałka historii.”
„Czasami przyjeżdżają i pytają: naprawdę pan jest Polakiem i to jest w Polsce? Są zdziwieni, że Polska tak wygląda.”
„Dostaliśmy kiedyś list od kobiety, która przeczytała o naszej historii. Napisała, że dzięki temu wyremontowała swój dom po rodzicach.”
„Czasem człowiek chce to wszystko rzucić. Ale potem spojrzy przez okno i widzi sarny w parku.”
„Ja już jestem tutejszy.”
„Nazywam je bandą. Jest Bankier, Debet, Frank, Como i jeszcze jeden gagatek.”
„Pokazujemy turystom, że Polska może być piękna i ciekawa.”
„Przed nami byli właściciele, którzy o to dbali. My dbamy teraz. Mam nadzieję, że ktoś po nas też będzie o to dbał.”
Wkoło Gazonu - czyli podcast o pracowitych ludziach, dworach i pałacach. Zapraszamy na podróż po polskich dworach i pałacach, które dzięki osobom prywatnym wracają do swojej dawnej świetności