Co powiedziałaby humanistyka gdyby miała głos? Prawdopodobnie to, co tu usłyszycie 🧠
Podcast naukowo-społeczny, którego celem jest nowe spojrzenie na nauki społeczne i humanistyczne. 24 wywiady z uczonymi reprezentującymi różne dziedziny nauki. Rozmawiamy o tym, jak pracują, co ich inspiruje, jak patrzą na świat i jak myślą. Udowadniamy, że humanistyka jest nie tylko przydatna społecznie, ale także fascynująca i inspirująca.
Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Edukacji i Nauki w ramach Programu „Społeczna Odpowiedzialność II".
Jaki jest cel tego co robię? To przede wszystkim walka o wartości, przeciw hipokryzji, gdzie najważniejsza jest przyjaźń, miłość I nowe porozumienia międzyludzkie.
Narratorka:Czy współczesna polska humanistyka powinna szukać swoich superbohaterów? O czym I jakim głosem zechcą do nas mówić? Jak bardzo bywają dla nas niezbędni, a jednocześnie ukryci w gąszczach rynkowej ekonomii, parametryzacji I bieżących powinności? Profesor Krzysztof Skarbek. Tym razem nie musieliśmy daleko podróżować.
Narratorka:Spotykamy się bowiem z naszym bohaterem we Wrocławiu. W deszczowe, chłodne popołudnie docieramy na plac Polski. To tutaj wznosi się stary gmach Akademii Sztuk Pięknych imienia Eugeniusza Gepperta, gdzie umówiliśmy się z profesorem Krzysztofem Skarbkiem. Jasny, monumentalny budynek otoczony jest zielenią parku oraz licznymi rzeźbami I pomnikami. W tle widać charakterystyczne sylwetki kamienic wrocławskiego rynku, które przypominają o bliskości serca miasta.
Narratorka:Podchodzimy do dużych, drewnianych drzwi wejściowych, które otwierają się z trudem, jakby broniły wejścia do tego magicznego miejsca. Miejsca. W środku od razu wita nas ciepły, świąteczny nastrój. Tuż przy wejściu stoi ogromna choinka ozdobiona żółtymi światełkami, które odbijają się od błyszczącej podłogi. Obok niej, na jednej z rzeźb, ktoś zawiesił czapkę Mikołaja.
Narratorka:Prof. Krzysztof Skarbek czeka pod choinką. Wita nas serdecznie I zaprasza na kawę do uczelnianej kawiarni. Ruszamy za nim przemierzając długie, zawiłe korytarze uczelni. Na każdym kroku otaczają nas rzeźby, obrazy I instalacje, niektóre wyeksponowane, inne ukryte w kątach, gdzie niespodziewanie przyciągają wzrok I wywołują lekki dreszczyk.
Narratorka:Docieramy do kawiarni. Wnętrza z zielonymi ścianami, licznymi obrazami I wzorzystym sufitem. Profesor kupuje nam wszystkim kawę, a my zajmujemy jeden ze stolików, gdzie rozmawiamy chwilę o dzisiejszym spotkaniu. Atmosfera jest ciepła, mimo zimna za oknem. Następnie wędrujemy dalej, na wyższe piętro do biblioteki.
Narratorka:Pomiędzy wysokimi regałami pełnymi książek o sztuce czeka przygotowany dla nas stolik. Rozsiadamy się wygodnie, a zapach starych tomów I dźwięk krople deszczu uderzających o szyby tworzą idealne tło do rozmowy z profesorem Skarbkiem.
Prof. Krzysztof Skarbek:Mówiąc o sztuce współczesnej, dla mnie najważniejsza właśnie jest walka z hipokryzją, ale też budowaniem tych wartości, które na nowo potrafią określić nowe stosunki międzyludzkie. Jak wiemy, współczesne zagadnienia socjologiczne opierają się nie tylko na polityce, kulturze, ale też badaniom związanym z budowaniem nowego języka porozumienia I nowego dialogu społecznego, co również można wyrazić symbolicznie przez sztuki wizualne. Jeżeli chodzi o samą już techniczną stronę zdobycia właśnie w moim wypadku tytułu profesora, było napisanie trzech prac związanych z twórczością własną, z dydaktyką artystyczną na Akademii, jak I też z dodatkową dyscypliną artystyczną. W moim wypadku był to performance, wideo, akcje muzyczne. W odniesieniu I do tego co się dzieje w kraju, za granicą, jak I też własnego wkładu do tych dyscyplin.
Prof. Krzysztof Skarbek:Oprócz tych prac trzeba było stworzyć cykl nowych obrazów, które były prezentowane w bardzo ważnym miejscu na mapie muzeów czy też galerii. Także te wszystkie elementy plus jeszcze prowadzenie doktorantów, też kierowanie życiem artystycznym uczelni, jak I też studentów, jak I też kreowanie nowej kadry artystycznej, to wszystko plus dodatkowe elementy organizacyjne na rzecz plus dodatkowe elementy organizacyjne na rzecz uczelni. Praca badawcza, dydaktyczna. Moja praca polega na ustawianiu, wcześniej wspomniałem, pewnych problemów plastycznych, jak również zawartych w tytule opowiadań o tym, co jest w moim świecie najważniejsze. Oczywiście ogólnie rzecz biorąc staram się pokazać świat rzeczy nieraz potocznych, ze światem rzeczy nierealnych, ale jednak prawdopodobnych, gdzie struktura malarstwa I całej mojej twórczości stara się być jak pradawne baśnie.
Prof. Krzysztof Skarbek:Jak wiemy, baśń posługuje się językiem I formami, które niezależnie od cywilizacji, ale też miejsca na świecie są zrozumiałe dla wszystkich poza językiem werbalnym, gdyż alegorie, parabole symboliczne są bardzo uniwersalne.
Narratorka:Głosy humanistyki
Prof. Krzysztof Skarbek:Takimi zagadnieniami, które w sztuce głównie mnie interesują jest dodawanie do historii sztuki własnych form plastycznych, ale też inne spojrzenie na nasze otoczenie, naszą współczesną cywilizację. I w ostatnich latach robiłem szereg wystaw, które w sposób kontrastowy, ale też z pewną ciepłą ironią zwijały pewne pojęcia, jak właśnie kultowe filmy, cywilizacje, w którą wierzono, techniczną, technologiczną w odniesieniu do antynomii, które w nas tkwią od czasów pierwotnych, czyli mówiąc wprost interesuje mnie taka zbitka myślenia plemiennego, kultur plemiennych w sposób taki badawczy. Interesuje się kulturą Indian Ameryki Północnej, ale też interesuje mnie kultura azjatycka, szczególnie 10 synkretyt, który się odnalazł w kulturze japońskiej, synkretyt Orientu I sam przez osiem lat studiowałem to co najbardziej samurajskie w sztukach walki Aikido I Muaitaj, Aikido szkoła Hirokazu Kobayashi, Też mam szereg opracowań badawczych na temat kultury średniowiecza Japonii, sposobu myślenia, filozofii, sposobu organizacji życia społecznego. Oczywiście w sposób przewrotny to zbijam I w jakiś sposób przetwarzam na obrazach, budując nowe relacje międzyludzkie za pomocą form plastycznych. Ja bardzo lubię pracować w takim, no powiedzmy sobie, bardzo poważnym rytmie szukania inspiracji, jak I też zbierania materiału źródłowego, dokumentacji, również fotograficznej wideo, na temat, który sobie postawię dla nowej wystawy.
Prof. Krzysztof Skarbek:Następnie wykonuje szereg szkiców, szereg różnych prób I malarskich I fotograficznych. Dalej już po przygotowaniu całej tej techniki, technologii, chemii malarskiej, mając 10 zgromadzony materiał w pracowni zaczynam wykonywać całą serię obrazów, jak I też montaży, videoartu, tworzyć z przyjaciółmi z grupy połykaczy pereł z Odry muzykę już do konkretnej wystawy, ale też w międzyczasie powstają wiele różnych wystaw zbiorowych. Taką wystawą, która nawiązuje I do współczesności, jak I do naszej kolebki kultury śródziemnomorskiej, europejskiej była wystawa w Galerii Miejskiej we Wrocławiu pt. Mity Olimpu wobec współczesności. Słynni bohaterowie z Góry Olimp, którzy symbolizowali różne charaktery, jak I też różne sposoby myślenia filozoficznego występują w moich pracach współpracując, ale też I w zagadkowy sposób przemawiając do człowieka współczesnego za pomocą alegorii, symboliki, która zawiera się w sztukach wizualnych.
Prof. Krzysztof Skarbek:Jest odczytywana nie tylko językiem scenariusza np. Filmowego, ale czymś, co człowiek chłonie innym sposobem odbioru: koloru, kompozycji, struktury, faktury powierzchni malarskiej. To wszystko jest bardzo ważne, szczególnie w mojej twórczości, istotna jest energia sztuki bijąca z mocnych, kontrastowych kolorów, gdzie plama, kreska jest dynamiczna, ekspresyjna I jak ktoś powiedział: kreska uderzenia pędzla jest jak pędzący rajdowy samochód w zakręcie. To buduje to napięcie emocjonalne między widzem a dziełem. Na wystawach staram się stworzyć pewną atmosferę baśniowości.
Prof. Krzysztof Skarbek:Tak jak już mówiłem, baśń posługuje się uniwersalnym językiem, czy odczytywanym przez wszystkich. I widz wchodząc na moją wystawę zapomina o szarym czy też utylitarnym działaniu dnia powszedniego. Wchodzi do innego świata, gdzie ja ze swoją grupą połykacze pereł z Odry, gdzie mój asystent Piotr Saul, z którym też robię szereg wystaw I Tomasz Hołuj, tutaj wykładowca doktor z naszej uczelni z architektury wnętrz, ale też prof. Dariusz Grzybowicz, tworzymy w specjalnych kostiumach, maskach coś w rodzaju parateatru muzycznego. Czyli jakby ktoś zapytał co to jest za muzyka, można powiedzieć współczesna filmowa, gdzie używamy instrumentów związanych z akustyką, z akustycznymi instrumentami, jak I też mamy instrumenty, które już mają wpisaną sztuczną inteligencję I potrafią nam pomagać jako muzykom niezawodowym, ale jednak ćwiczącym nowe formy malarskie za pomocą dźwięku.
Prof. Krzysztof Skarbek:Na tej wystawie Mity z Olimpu staram się pokazać zarówno tych słynnych bohaterów z hierarchii bogów olimpijskich, jak I też zderzyć ich z pewnymi symbolami, przedmiotami naszej cywilizacji, które wzbudzają niepokoje co do naszego rozwoju, a staram się je obłaskawić na obrazach I machiny wojenne u mnie już służą do innych rzeczy. Są elementami, z którymi możemy współpracować, z którymi się możemy bawić, przestały być groźne. A jeżeli są groźne, to bohaterowie moich obrazów zamieniają je na coś pozytywnego. Także czołg już nie będzie nigdy strzelał, a jak zaczynasz strzelać, to tylko pięknymi kwiatami, które widać na tym obrazie. Oczywiście poprzez lekki ironiczny uśmiech I groteskę w poważny sposób wyrażam obawy co do przyszłości.
Prof. Krzysztof Skarbek:Niemniej jednak staram się pokazać I zadawać pytania, ale też pewne odpowiedzi, które partycypują w przyszłość, że jednak ludzkość będzie się dalej rozwijać w sposób interesujący, twórczy. Na potwierdzenie tego, właśnie tych obaw mogę powiedzieć, że pewnymi obrazami partycypuje w przyszłość. I tak, jak pamiętamy tą słynną powódź we Wrocławiu w dziewięćdziesiąt siedem r. To około dziesięć lat wcześniej namalowałem obraz, gdzie po ulicy zalanej wodą między budynkami płynie postać na windsurfingu. I dwanaście lipca tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt siedem r.
Prof. Krzysztof Skarbek:Koło dworca na ul. Piłsudskiego znajomy wyciągnął deskę surfinkową z żaglem I próbował pływać, czego oczywiście wcześniej nie wiedziałem. Również mam obraz, który jest w trakcie zakupu przez wrocławską Zachętę, gdzie na obrazie występują dwa samoloty, które wbijają się w dwa budynki. I też 10 obraz malowałem dziesięć lat wcześniej przed tą tragedią World Trade Center. W tym roku dwa tysiąc e dwadzieścia cztery brałem udział też w bardzo istotnych wystawach związanych chociażby z rocznicową wystawą tego kierunku, w którym jestem reprezentantem, a tak mi określili krytycy w połowie lat osiemdziesiąt.
Prof. Krzysztof Skarbek:A mianowicie nowy ekspresjonizm, nowy ekspresjonizm polski, który zresztą równolegle się rozwijał w większości krajów na świecie I przyjmował bardzo malownicze nazwy, np. W Niemczech Nojeville de Maleri, czyli malarstwo nabytych dzikich, Nowa Fala, Arte Sifra, Nowy Fowizm. I ta wystawa, o której wspominam, odbyła się w Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w pięknym ośrodku nowym w Toruniu, który zresztą w środku trochę nieco przypomina w niektórych miejscach galerię Goghenheimba w Nowym Jorku. I tam Krzysztof Stanisławski zorganizował tą wystawę, zresztą od początku opisywał I dokumentował 10 kierunek sztuki. I wybrani artyści mieli tam ekspozycję obrazów z końca osiemdziesiąt.
Prof. Krzysztof Skarbek:I dziewięćdziesiąt. Lat. Miałem tam swoją piękną salę, gdzie ówczesne problemy pokazywałem właśnie w tym ekspresyjnym językiem, jak I też problemy, które tam były pokazywały to przejście między tą epoką w Polsce poprzednią, jak I też na świecie I z tymi marzeniami, które są te marzenia u mnie wyrezowane znakami plastycznymi w mojej twórczości. Głosy humanistyki. No jeszcze chciałem wspomnieć tutaj mam przy swojej bluzie taki znaczek, tak zwany batch, przypinkę z nowego wielkiego festiwalu alternatywnego do festiwalu weneckiego, oczywiście dużo mniejszego.
Prof. Krzysztof Skarbek:To był pierwszy festiwal sztuki współczesnej Malta dwadzieścia cztery, gdzie w polskim pawilonie, pięknym renesansowym pałacu prezentowaliśmy wystawę nawiązujących do twórczości słynnego Caravaggia, który był ulubionym malarzem kawalerów maltańskich właśnie na wyspie Malta I stworzyłem obraz pt. Nie można grać wesołej muzyki na lutni podczas składania do grobu Chrystusa, gdzie znamy te dwa obrazy chłopiec grający na lutni, jak I też złożenie do grobu. I połączyłem te dwa obrazy w sposób przekorny, ale z szacunkiem. I ta moja odpowiedź moim własnym językiem plastycznym na 10 obraz stworzyła, mam nadzieję, nową wartość plastyczną. Często studentom, którzy chcą studiować czyste sztuki, nie projektowe, nie designerskie, no staram się, co żartobliwie mówić, że wstępują niemalże do zakonu, gdzie życie codzienne I twórczość spajają się w jedną charyzmatyczną całość I tylko wybrańcy, którzy mają oprócz zdolności artystycznych, to jest zdolności marketingowe, które odziedziczyli po przodkach potrafią połączyć zgodnie z własnym charakterem swoją twórczość z zarabianiem na tej twórczości.
Prof. Krzysztof Skarbek:Twórczości. Dlatego, że prawdziwe eksperymentowanie, poszukiwanie nowości łączy się z ryzykiem. Tak jak w słynnej komedii aktor powiedział, że jak może lubić czegoś, czego wcześniej nie widział I nie znał. W związku z tym są też artyści, którzy potrafią nawiązać do tego, co na przykład większość tak zwanych kolekcjonerów o odpowiednim uposażeniu widziało na wycieczce w Muzeum Narodowym w podszkole podstawowej. To im się w podświadomości tak zapisało, że tak powinna wyglądać sztuka.
Prof. Krzysztof Skarbek:I są artyści, którzy zgodnie zresztą z własną osobowością potrafią zastosować te parametry dawnej sztuki do swojej twórczości I rzeczywiście sprzedają bardzo dobrze na różnych rynkach w kraju I za granicą. U nas w zasadzie dopiero się buduje U nas w zasadzie dopiero się buduje rynek sztuki. I są takie centrale związane np. Z takimi organizacjami jak DESA Unikom, wiele innych platform, na których organizuje się specjalne aukcje, rankingi artystów, odpowiednią destynację wycen. Oczywiście tutaj jest też szansa dla młodzieży artystycznej.
Prof. Krzysztof Skarbek:Trzeba lubić tą pracę właśnie taką nieco ekonomiczno-marketingową, trzeba na to znaleźć czas I wtedy rzeczywiście 10 sukces artystyczny wiąże się z tym sukcesem finansowym. Może wystąpić zdrada ideałów artystycznych, gdy coś tworzy się wbrew własnej naturze I osobowości. Każda epoka starała się wykorzystać sztukę artystów chociażby do propagandy. I są takie nisze, że rzeczywiście są granty, pieniądze na taką działalność. Oczywiście mnie to zupełnie nie interesuje, ale też artyści, którzy chcą tworzyć czystą sztukę I nie bać się o 10 sukces finansowy powinni znaleźć sobie źródło finansowania niezależne.
Prof. Krzysztof Skarbek:I to jest najtrudniejsze. Natomiast warto powiedzieć, że rzeczywiście w dawnych czasach poczynając od czasów I hellenistycznych, ale też średniowiecza byli tak zwani artyści dworscy. Co na dzisiejszy język można przetłumaczyć na artyści, którzy wiążą się z tendencjami współczesnej polityki I też ideologii. Natomiast bardzo jest szlachetne tworzyć coś, co właśnie przyczynia się do dobra, do piękna oczywiście tego wewnętrznego, bo oczywiście też takie pojęcie jak cierpienie może się związać, to jest z pięknem. To nie chodzi tylko o zdobnictwo artystyczne.
Prof. Krzysztof Skarbek:I to piękno warto ubierać w coraz to oryginalne, własne, autonomiczne formy I wtedy coś dodajemy, jakąś następną cegiełkę do historii sztuki.
Narratorka:Głosy humanistyki.
Prof. Krzysztof Skarbek:Można powiedzieć, że tak zwana czystość w sztuce łączy się z prawdziwie pozytywnymi intencjami, czyli myśli się tylko o rozwoju własnym artystycznym, o poszukiwaniu odpowiedzi, dawaniu pytań przede wszystkim na problemy, które nas otaczają albo te problemy związane tylko z formą sztuki I tutaj możemy zdefiniować, co to znaczy w podstawach sztuka figuratywna I abstrakcyjna. I w sztuce abstrakcyjnej w zasadzie artyści poszukują nowych form wyrazu plastycznego, a w sztukach figuratywnych starają się w sposób integralny I właściwy połączyć treść I formę, strukturę wyrazu tego wszystkiego, jak ma być zbudowana kompozycja np. Na płótnie. Jest coś takiego, że w literaturze mówi się, że artystą się nie jest, tylko się bywa wtedy, kiedy stworzy się istotne dzieło sztuki. Natomiast jeszcze można powiedzieć, że można łączyć swoje życie codzienne z twórczością, dlatego, że nawet jak się śpi, to zbiera się pomysły, można się obudzić, można notatki robić, można stworzyć nową koncepcję na nowy obraz.
Prof. Krzysztof Skarbek:Tak samo w ciągu dnia można powiedzieć, że kadrujemy 10 obraz, który widzimy w sposób wybiórczy, wyciągając pewne wnioski nawet z banalnych rzeczy, które nas otaczają I zamieniając je na nowe symbole, znaki w malarstwie. Także raczej jestem skłonny powiedzieć, że staram się cały czas, oczywiście bez jakiegoś przymusu, oczywiście z przyjemnością badać tą rzeczywistość w sposób twórczy. W swoich pasjach oprócz badania ciała człowieka w takim bardzo gimnastycznym, a zarazem bardzo synkretyczno matematycznym sztuce, jaką jest Aikido Muaitaj. Kontrastuje to z miłością do czystej natury I będąc przyjaciółmi w takich krajach jak np. Tajlandia uwielbiam eksplorować tak zwane rafy koralowe, gdzie mamy do czynienia z czystym pięknem wizualnym kolorystycznym kształtów, jak I też Samarafa egzotyczne ryby.
Prof. Krzysztof Skarbek:I nurkując lubię to fotografować, filmować. Także jest to z jednej strony moim zdaniem dynamiczne w ruchu malarstwo. I to, co zawsze mi brakowało w statycznych obrazach, czyli zmiany w czasie I ruchu, czyli film, ale już z czystą naturą. Czy to będą góry na nartach, czy właśnie pływanie, nurkowanie w morzach, cisza czysta natura jest to domena, którą pragnę się zawsze zajmować. Jak I też coś, co właśnie wcześniej mówiłem, spotkania towarzyskie, gdzie inspiracją mogą być też dźwięki natury, ale coś takiego, co wiąże się z brzmieniem sztuki industrialnej wynikającej z kultury fabrycznej.
Prof. Krzysztof Skarbek:Sam w młodości pracowałem w różnych zakładach pracy, fabrykach, również w ówczesnym Pafavagu I dźwięki kuźni, dźwięki obróbek maszyn skrawających stal, no są też jakimś alternatywą do natury, mając w sobie swoją ostrość, przede wszystkim rytmikę I moc, którą można porównać również do grzmień, grzmotów I piorunów, które są zjawiskami naturalnymi. Nazywam się Krzysztof Skarbek, jestem profesorem zwyczajnym na Akademii Sztuk Pięknych imienia Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu I przede wszystkim tworzę marzenia swoje z obrazów, które pragnę, żeby zaistniały w przestrzeni realnej.
Narratorka:Głosy humanistyki to naukowo-badawczy projekt, którego wynikiem jest seria wywiadów z dwadzieścia cztery bohaterami nauk humanistycznych I społecznych. Przygotowali go dla was dr hab. Karina Stasiuk Krajewska, redaktor Tomasz Wołoćko, Kamil Wardęga oraz Justyna Rogula. Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa przyznanych przez Ministra Edukacji I Nauki w ramach programu Społeczna Odpowiedzialność II.