Szczerze o HR-ze

W tym odcinku podcastu „Szczerze o HR-ze” rozmawiamy o tym, jak naprawdę wygląda budowanie startupu – od pomysłu, przez research i tworzenie produktu, aż po szukanie partnerów i skalowanie biznesu. Naszym gościem jest Błażej Dziuk – przedsiębiorca z doświadczeniem w wielu branżach, który otwarcie mówi o blaskach i cieniach własnej drogi.

Poruszamy takie tematy jak:
 ✅ projektowanie produktów, które naprawdę rozwiązują problemy,
 ✅ najczęstsze błędy founderów (i jak ich uniknąć),
 ✅ znaczenie researchu rynkowego,
 ✅ budowanie zdrowych partnerstw w startupach,
 ✅ kiedy rozwijać, a kiedy zatrzymać projekt,
 ✅ prawdziwe wyzwania i szanse w świecie młodych firm.

Startupy to więcej niż tylko idea – to ciężka praca, szybkie decyzje i gotowość na zmiany.
Jeśli myślisz o własnym projekcie albo chcesz zrozumieć kulisy startupowego życia, ten odcinek jest dla Ciebie. 

O gościu
Błażej Dziuk – jeden z tych przedsiębiorców/founderów, o których raczej nie usłyszymy w mainstreamowych mediach. Ma za sobą 7 prób założenia biznesu, pięć bolesnych porażek i dwa sukcesy, które – jak sam mówi – pozwoliły mu nie zwariować.

Swoją przygodę z IT rozpoczął od współtworzenia agencji rekrutacyjnej, trafiając idealnie w moment przełomu lat 2019/2020. Agencja działa do dziś, już bez jego udziału.

Błażej wnosi do świata startupów doświadczenie zebrane w najbardziej wymagających branżach – gastronomii, budownictwie, nieruchomościach, finansach, a nawet sektorze beauty. Dziś swoją wiedzę i błędy (z dumą przyznaje, że popełnił niemal wszystkie z listy TOP 10) przekuwa w działania wspierające innych founderów w unikaniu rynkowych pułapek.

Z perspektywą 20 lat na rynku i trzema dużymi kryzysami na koncie, postanowił zbudować coś nowego – tak narodził się Startup Harbour. To projekt, który ma tchnąć życie w startupową scenę Trójmiasta, wychować jednorożca i stworzyć tysiące nowych miejsc pracy.

Jak sam mówi – ma w sobie jeszcze energię na jedną próbę zmiany świata. Ładuje baterie, zbiera zasoby i ponownie podejmuje rękawicę. Czas na kolejny etap.

Zapraszamy na drugą edycję Startup Harbour - już 14 maja w Gdańsku! Zapisz się tutaj

What is Szczerze o HR-ze?

Szczerze o HR-ze to audycja, w której pasja i wyzwania świata HR spotykają się twarzą w twarz. Z naszymi gośćmi i gościniami szczerze rozmawiamy o tym co w HR kochamy, czego nie znosimy i z czego jesteśmy dumni.

 Witaj w świecie szczerze o HR-ze. Miejscu gdzie pasje i wyzwania HR spotykają się twarzą w twarz. Czyli o tym, co w HR kochamy, czego szczerze nie znosimy i z czego jesteśmy dumni. Tu Karol Kapuściński, Wasz przewodnik po świecie HR. Od 15 lat wspierający HR-owców w rekrutacji. W No Fluff Jobs tworzymy przestrzeń gdzie każdy głos ma znaczenie.

Nasza pasja? Transparentność, szczerość i uczciwość w rekrutacjach. Nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. To więcej niż praca to nasza misja. Naszym celem jest zmienianie standardów nie tylko w IT, ale we wszystkich branżach. W szczerze o HR-ze będziemy eksplorować uczyć się i dzielić inspiracjami, rozmawiając z ekspertami i słuchając Waszych historii.

Przygotujcie się na dawkę solidnej wiedzy i energii Dołączcie do nas i razem kształtujmy przyszłość rekrutacji.

Cześć tu Karol Kapuściński z No Fluff Jobs i witam Was w kolejnym odcinku naszego podcastu Szczerze o HR-ze. A dziś naszym gościem będzie Błażej Dziuk, inicjator i pomysłodawca projektu Startup Harbor. Miejsca, gdzie startupy spotykają się ze wsparciem osób pracujących po stronie marketingu komunikacji budowania projektów ale także produktów, no i oczywiście finansowaniu ich i wdrażaniu w życie.

Nowa inicjatywa na mapie Trójmiasta, która powstała jak sam Błażej mówi, trochę dowcipnie, dlatego, że był już zmęczony podróżami tam i z powrotem do Warszawy, czyli jak zwykle winne jest PKP. Dzień dobry Błażej, ale nie mam, to nie był jedyny powód powstania tej inicjatywy. Cześć Karolu, dzięki śliczne za zaproszenie, tak trochę się naśmiewam z tego PKP, faktycznie tak było, bo zazwyczaj za każdym razem jeżeli masz do wyboru albo wracać ostatnim pociągiem 20.30 do Trójmiasta, albo zostawać na noc i tak dalej, albo rozbijasz dzień jeden albo drugi, więc tak PKP przyłożyło się na pewno do powstania Startup Harbor, ale tak powodów jest zdecydowanie więcej.

Jeden, który przyświetla powiedzmy na pierwszym planie to jest to, że po prostu w Trójmieście się za dużo nie działo i brakowało tego, brakowało tego typu zdarzeń, brakowało tego typu eventów, a w mojej ocenie jest to po prostu bardzo niebezpieczne, jest to bardzo niebezpieczne z punktu widzenia rozwoju regionu z punktu widzenia rozwoju całego Pomorza, bo to nie tylko Trójmiasta zależy nam na rozwoju całego Pomorza Nie dobrze jest zostawać w tyle, o tak bym powiedział, tak, także to jest wydaje mi się taki jeden z głównych powodów.

Ja jestem sam przyjezdny, tak, także powiedzmy chcę oddać to, bo Pomorze i Trójmiasto mnie przywitało naprawdę bardzo gorąco więc powiedzmy że troszeczkę chcę oddać od siebie. No to ciekawe, bo ja też od kiedy jestem w No Fluffie, to też chociaż zawsze lubiłem nasze Pomorze, to teraz od strony biznesowej obserwuję bardziej, ale też czuję się tu dobrze i czuję, że Gdynia jak ją odwiedzam jest trochę moim drugim domem.

To ciekawe, bo sam mówi, że jesteś przyjezdny, a zabrzmiało trochę jak patriotyzm lokalny. Nawet nie mówię o tym odnawaniu, ale jak Przygotowywaliśmy scenariusz, to też miałem taki odbiór tego, że masz takie duże poczucie potrzeby kreowania tej przestrzeni właśnie ze względu na to, bo rozwój regionalny jest ważny i co ciekawe zaskoczyłeś mnie trochę tym, że powiedziałeś, że brakowało takich inicjatyw, no bo umówmy się Pomorze, Gdynia Port kojarzy się z oknem na świat, z przestrzenią dobrą do tworzenia biznesu, z przestrzenią otwartą na nowości.

I chyba, z tego co już wiem, okazało się, że ta przestrzeń była potrzebna bo chyba nie narzekasz na brak gości. Na brak gości absolutnie nie, ale właśnie to chyba sam fakt tego, że za dużo nie musieliśmy robić, żeby ci goście przyszli, potwierdza tak jakby te wcześniejsze moje słowa że to było potrzebne tak, no bo...

Ponoć ja wiesz, nie mam wielkiego doświadczenia w organizacji eventów, szczególnie eventów tego rodzaju, ale ponoć zabrać 200 osób pod jednym dachem to nie jest też taka łatwa sprawa, a my w zasadzie nie wykonywaliśmy żadnego marketingu, tak, także mówiłeś o tym oknie, tak, że w zasadzie od jednej zatoki kalifornijskiej do naszej zatoki łączy nas tylko podróż statkiem, tak, niby blisko ale daleko tak, i podstawy na pewno są tak, żeby tutaj coś działać, tak, tylko wydaje mi się, że brakowało tego zapalnika tak, i mam nadzieję, że tym zapalnikiem jesteśmy i to nie mówię tutaj my jako Startup Harbor, jako organizatorzy tylko mówię właśnie te 188 osób, które nas odwiedziło, tak, pokazaliśmy, pokazują te osoby i pokazujemy że okej Fajnie wszystko, tak, mamy co potrzeba, ale musimy się ruszyć, tak.

Tu nie możemy tutaj tak grzecznie osiąść na laurach tak, i liczyć że coś się nam przydarzy bez naszego zaangażowania, tak. Także myślę, to był tego typu sygnał, tak, jeśli chodzi o tą społeczność Startup Harbor. No bo faktycznie jest tak, że w ostatnich latach startupy mówię o zjawisku bardziej niż konkretnie startupy jako firmie, no święciły triumf.

Jak myślało się o startupach to myślało się o młodych dynamicznych zespołach, nowoczesnych technologiach, innowacyjnych pomysłach zmianach na rynku i ja mam trochę dysonans i ciekaw jestem Twojej opinii na ten temat, bo z jednej strony mam wrażenie że tych startupów powstawało mnóstwo, że był taki moment, że była to jedna ze ścieżek karier wręcz albo już dla doświadczonych ludzi w technologii albo w ogóle kogoś kto już miał kompetencje, albo młodych ludzi, którzy czuli że biznes to jest to, co chcą robić, nawet nie wiedząc jeszcze z czym się to wiąże, ale jest też druga opinia, bardzo krytyczna Że my jednak mało tu mamy wsparcia w Polsce, że jak startup to jednak zagranica, że jak startup to Londyn albo Stany Zjednoczone.

Jak to jest z twojej perspektywy? To jest przyjazne środowisko do rozwijania startupów? Otwarte? Jak ty to widzisz No i tutaj tak naprawdę powoli otwieramy puszkę Pandory i to jest ten moment, kiedy powinienem zacząć ważyć słowa. Ogólnie tak jak zacząłeś i wspomniałeś o tych wielkich, spektakularnych sukcesach ja zapytam to gdzie one są, bo ja ich nigdy nie widziałem, jeśli chodzi o Polskę.

Także wiem, że to jest niepopularna opinia. Mamy talenty, jak najbardziej mamy zapał, ale to gdzie są te sukcesy. Ostatnio nawet przed chwilką rozmawiałem o tym, to jest tak, jakbyśmy my się w tej chwili cieszyli, że Mirosław Kloze został królem strzelców podczas Mistrzostw Świata. Trochę tak było, tak samo jak cieszyliśmy się z Bramek Podolskiego i w sumie czekamy, czy przyjdzie do górnika.

I to jest ten problem, bo tak, po jednej stronie to, co się dzieje u nas. Nie można powiedzieć, że nie działa, tylko pytanie czy to po to zostało stworzone. Oczywiście tak, budujemy digitalowe biznesy i wielu osobom się udaje i te biznesy są naprawdę fajne Ale to jest wszystko bardzo mała skala jeżeli chodzi o startup, jeżeli chodzi o digital, to cały clue jest w tym, żeby budować coś, co otwiera drzwi tak naprawdę nie do gospodarki polskiej ale otwiera drzwi na gospodarki zagraniczne, do tego żeby czerpać tak naprawdę z gospodarki światowej i te pieniądze, które przepływają, żeby przepływały do Polski.

A niestety w tej chwili tak jest, Oczywiście wszyscy się będziemy cieszyć tak, Eleven Labs, tak, jest polski tak mówimy, tak, że Eleven Labs jest polski Booksy jest polskie tak, no to sorry, no ale no to jak, to mówię, to jest ten przykład dokładnie Mirosława Klozy, tak, jeżeli, to chodzi o to, żeby budować tego typu pomysły, bo tak jak mówię talent mamy, tylko ten talent za każdym razem musi uciekać no i tu jest właśnie ta puszka Pandory dlaczego on ucieka, tak, no i mówię bo tutaj możemy już zacząć w całym systemie GC, akceleratory.

No właśnie, to główny powód to jest finansowanie, bo ja też mam takie wrażenie, że nam nie brakuje talentów Jak patrzę, jak rozwijają się nasze biznesy poprzez pracowników których tu mamy, poprzez ludzi z pomysłami nawet na poziomie już nie startupów, ale biznesów już dojrzałych. My mamy materiał bardzo brzydko to powiem, ale mamy materiał ludzki, mamy zapał, wydaje mi się, że mamy chęć.

Pokazują to też wskaźniki makroekonomiczne, że pniemy się do góry Ale chyba też wszyscy mają poczucie że można by było szybciej. To czego brakuje? Czy to jest właśnie na poziomie finansowania? Czy to jest kwestia tego, że nie wiem... My na poziomie nazwijmy to instytucjonalnym abdykowaliśmy i tu nie ma żadnego połączenia.

To znaczy, że na przykład sfera podatkowa organizacyjna nie nadąża za nowymi pomysłami naszymi i dojeżdża nas po prostu proża życia biznesowego w podatkach i przepisach prawa. Jak to jest? Wiesz co, myślę, że każdy, jeżeli chodzi o finansowanie jeżeli chodzi o prawo, to każdy kraj ma jakieś swoje niuanse i chcąc jakoś merytorycznie i fajnie odpowiedzieć na to pytanie, bym musiał się skupić chyba na takich dwóch najbardziej istotnych elementach.

No bo tak z jednej strony niczego nam nie brakuje jeśli chodzi o talent i zapał to już tak jak wspominałem. Ale problem jest w tym, że jest takie, no może tak, jest takie jedno bardzo fajne powiedzenie you can only innovate what you can imagine. Także i to jest wydaje mi się taki mały problem od strony founderów powiedzmy, tak, czego brakuje.

Brakuje pomysłów wystarczająco odważnych i dużych pomysłów tak, pomysłów które faktycznie mogą podbić świat. Rozmawialiśmy nawet zresztą ostatnio z Arkiem Kwoską, którego serdecznie pozdrawiam, na temat tego o co Kaman, tak, jak to jest i to jest, powiedzmy, mamy jeden spójną myśl tak, że jesteśmy naprawdę świetnymi inżynierami.

Jesteśmy naprawdę genialnymi inżynierami tak, którzy doskonale połączą kropki, które ktoś im wysypie na stół, tak, i jesteśmy w stanie z tego zrobić naprawdę coś świetnego. Tylko prawda jest taka, że te największe pomysły to nie jest łączenie istniejących kropek, to jest dodawanie nowych tak, i to jest, powiedzmy, czego nam brakuje od jednej strony.

To też nie jest tak, że nam brakuje, że my nie jesteśmy zdolni do ich tworzenia Całe życie to też trochę przesadzam, ale za każdym razem spotykamy się w jakiś sposób z tą blokadą, że u nas tak się nie robi, że u nas tak się nie da i to też słyszę u dużych korporacji, także Chief Innovation Officer powiedzmy w dużej korporacji, już nie chcę wymieniać której, co chwila codziennie w zasadzie spotyka się ze zdaniem, u nas od zawsze tak robimy.

To nie ma absolutnie żadnej przestrzeni na innowacje w takim mindsecie, no i to się w jakiś sposób kiełkuje, zasiął ktoś raz takie ziarenko i potem to ziarenko kiełkuje dalej w głowach founderów ja też broń Boże nie chciałbym wyjść teraz na tego, który motywuje, bo jednak motywowanie to jest duża odpowiedzialność ogólnie ale brakuje nam tego, brakuje nam tego, żeby ktoś powiedział, ok sprawdzam, biorę, challenge'uję, Revoluta dlaczego Revolut nie powstał u nas, challenge'uje Skype'a, dlaczego Skype nie mógł powstać u nas, to też nie jest tak że nam czegoś brakowało, żebyśmy te ok, może w przypadku Revolutu wiadomo, system finansowy, ale myślę, że rozumiecie o co mi chodzi, także po prostu powiedzieć, wystarczająco duża wizja, także to powiedzmy po stronie founderów nie chcę mówić, że brakuje im odwagi bo absolutnie też im odwagi nie brakuje, wchodzą jednak na budowanie biznesu w Polsce, wiemy jak to jest i też to przeszedłem przeszedłem 7 razy, także nie brakuje odwagi, ale brakuje tej osoby, która im powie, staćcie na więcej, naprawdę słuchajcie, stać was na więcej, spróbujcie, tak, także to jest powiedzmy ta jedna strona medalu, a druga strona medalu, to jest, ok, no to już musimy zahaczyć troszeczkę ten system finansowania, aby wbudować tego typu innowacje, potrzebne są fundusze wysokiego tak, tak zwane VC, u nas VC są tylko z nazwy.

Jest kilka, może pięć może sześć na mój stan wiedzy, jest takich VC, które faktycznie można nazwać kapitałem wysokiego ryzyka. Cała reszta to jest jednak finansowanie PFR-u. I teraz z jednej strony masz być kapitałem wysokiego ryzyka, ale z drugiej strony ktoś cały czas nad ciebie patrzy, daje ci harmonogram i mówi, że jeśli wyjdziesz poza szereg to będziesz miał kłopoty.

Także to jest automatycznie większość VC jest jednak, trzeba patrzeć jako w venture buildery, a nie VC. Ale to też ma swoje miejsce, bo ok, te pomysły wychodzą, tylko one działają, ale to nie oszukujmy się, to nigdy nie będzie skala światowa. No tak, no właśnie, bo ta blokada chyba występuje po obu stronach, bo jak zacząłeś mówić, to pomyślałem sobie, kurczę, to czego nam brakuje, czy to jest jakaś naleciałość historyczna, że nam brak takiego pomysłu spektakularnego a może brak takiego podejścia, że jednak w Polsce można stworzyć międzynarodowy biznes, no ale masz rację po stronie founderów mamy to samo, to znaczy ja już obserwowałem takie sytuacje kiedy jest inwestor, który przychodzi i mówi, słuchaj, my to już zrobiliśmy, ja ci tu powiem teraz my zrobimy tak, bo robiliśmy to od 10 lat i to kiluje te pomysły które mogłyby być innowacyjne, bo ktoś po prostu chce zainwestować i mieć pewność, że to zadziała, a to niekoniecznie Pozytywnie wpływa na innowacje.

Kiedyś spotkałem się nawet z tym, to jest w ogóle ciekawa wypowiedź założyciela byłego prezesa K2, który powiedział, że on po latach pracy jest nawet przeciwnikiem tego, żeby coś, co kiedyś było normalne i powszechne, podpisywania po szkoleniach jakichś lojalek z ludźmi, bo uważa że to zabija kreatywność.

Bo jeśli z jednej strony mówisz komuś, chodź, wyszkole cię, daję ci kompetencje, wiedzę, korzystaj a drugiej strony mówisz ale spróbuj odejść, to zapłacisz mi za to, to to jest pewien dysonans i on też mówił o tym, że gdyby jeszcze raz inwestował w biznes internetowy, to jeszcze więcej rzeczy wyrzucałby do sieci, bo one muszą się pojawić w sieci żeby sprawdzić czy zadziałają.

Więc myślę że ta układanka, te puzzle oba muszą być nastawione chyba na to, żeby... Chcieć zaryzykować, ale jak mówimy o startupach, no to mówimy o ludziach, którzy no chcą podjąć to wyzwanie, to z Twojej perspektywy jak ich spotykasz, czego oni najbardziej potrzebują w tym pierwszym kroku, jak szukają finansowania, no to wiadomo że uważają, że szukają finansowania, no ale jak już dotykamy tych startupów, to zazwyczaj patrzymy i mówimy, okej ale tu jeszcze nie ma tego, tego nie tylko może finansowania tam brak ale może czegoś jeszcze, to czego z Twojej perspektywy potrzebują, a czego im tak naprawdę brak.

Wiesz co, to musimy spojrzeć też na to, co uznamy za początek tak, bo co jest początkiem tak naprawdę startupu. Dla mnie początkiem startupu w mojej głowie jest po prostu pomysł, tak jest identy... właśnie, w zasadzie nie pomysł, przepraszam najmocniej bo tu bym popełnił typowy błąd. To jest identyfikacja pewnego problemu tak.

Widzisz, że dzieje się, widzisz, że gdzieś jest potencjał na zaspokojenie jakiejś potrzeby, tak, i to jest początek tak, powiedzmy w mojej głowie. Większość founderów niestety patrzy na początek w momencie, okej zbudowałem coś, potrzebuję kasy. I to jest właśnie, powiedzmy, czego brakuje, ja wiem że founderzy mnie nie polubią całkiem spore grono, bo jednak to się bardzo często bardzo często zdarza, ale w momencie jeżeli masz już coś zbudowane, to jest za późno żeby myśleć żeby myśleć o tym że to jest twój początek co dalej, tak.

Twoja najważniejsza praca, jaką wykonujesz jako founder, to jest praca którą, to jest research, który wykonujesz przed napisaniem nawet... ...pierwszej linijki kodu. To jest coś co najszybciej może cię popchnąć do przodu w przyszłości, jaki już będziesz miał. Obszary wsparcia to jest, drogi founderze po twojej stronie zrozumienie, że naprawdę najlepiej możesz wesprzeć sam siebie wykonując tą pracę, o której w tej chwili powiedziałem.

Sam ja pracując nad swoim pomysłem, już nie chcę tutaj mówić za bardzo o sobie, ale ja mam 500 ankiet To jest minimum. 50 rozmów ja do tej pory co drugi dzień rozmawiam z potencjalnym odbiorcą. I w momencie kiedy będę gotowy by zacząć pisać linijkę kodu, ja już mam listę powiedzmy około 100 osób, do których się odezwę gdy to będzie.

Tu niestety, także drogi founderze posyp głowę popiołem, jeśli tak zrobiłeś. No niestety trzeba zrobić ten krok wstecz i troszeczkę wykonać researchu. Także najlepiej wesprzeć możesz sam siebie. To jest raz. No a dwa, wiadomo mentorzy akceleratory, inkubatory, VC, finansowanie. To wszystko też jest absolutnie niezbędne tylko to musi być odpowiedniej jakości.

Tak? Gryząc się troszeczkę w język... Nie wszyscy powinni być mentorami, nie wszyscy powinni pracować w inkubatorach. Niestety perspektywę budowania biznesu ma tylko osoba która ten biznes zbudowała, a nie osoba która pracowała całe życie w korporacjach. Ok, masz industry knowledge, na pewno, ale nie masz tak naprawdę tej świadomości z jakimi problemami na co dzień boryka się ten founder, bo to nie są tylko problemy jakieś finansowe, kadrowe, to są bardzo często też problemy nie chcę mówić psychiczne, ale wywołane stresem i tak dalej.

To jest zupełnie inny świat, zupełnie inny sposób podejmowania decyzji. W momencie, kiedy chociażby nie masz finansowania, kiedy nie masz kasy, co też bardzo często w życiu przechodziłem, więc mówię to absolutnie z pierwszej ręki, pierwsze i jedyne, o czym zawsze myślisz, to są pieniądze, a jeśli podejmujesz decyzje tylko i wyłącznie na podstawie pieniędzy podejmujesz je bezpieczne czasami za bezpieczne i czasami są po prostu złe.

Także potrzeba jeżeli chodzi o to, gdzie founderzy potrzebują wsparcia, to jest to naprawdę wielo wielo wielo poziomowe tak? Okej ale wiesz to, Błażej, bardzo ważna wskazówka bo miałem okazję gdzieś brać udział w różnego rodzaju rozmowach i też jeszcze pracując w innych firmach też zdarzało się, że przychodziły firmy które właśnie już były poukładane w jakiś sposób i wtedy nie patrzyłem na to z tej strony, o której ty mówisz.

Jakby wydawało mi się, że Że to dobrze, że oni już tam coś zrobili, że coś działa, tylko że faktycznie przychodzili już wtedy z konkretnym problemem, to znaczy dochodzili do pewnego momentu i okazywało się, że coś tu nie gra, czegoś nie pasuje, a może pricing nie taki, a może nie mamy sił sprzedażowych, a może czegoś innego nie umiemy.

To, na co ty zwracasz uwagę jest bardzo ciekawe, czyli de facto powinniśmy szukać wsparcia między innymi korzystać z takich inicjatyw jak twoja, jak najwcześniej na etapie możliwie wczesnym kiedy mamy już dane, wiemy jaki problem chcemy rozwiązać, wydaje nam się, że to jest ciekawy pomysł, jakoś to zbadaliśmy i wcale to nie musi oznaczać że teraz musimy coś budować przez rok czy ileś aż nam zabraknie własnych środków, tylko jak najwcześniej tak naprawdę trzeba szukać wsparcia, jeśli dobrze ciebie zrozumiałem.

Niekoniecznie szukać wsparcia, bo dużo pracy związanej z researchem, to jest nawet dobrze, żebyś ty pokazał później będziesz musiał komuś udowodnić ktoś, kto ma cię finansować, musisz udowodnić, że jesteś zaangażowany, więc pokaż że jesteś zaangażowany w to najpierw. Zrób ten research samodzielnie, poświęć na to 2-3 miesiące i jeszcze nie spotkałem się z VC, powiedzmy, którzy inwestują na seed stage, na tym podstawowym stage, którzy by nie byli pod wrażeniem gdy ktoś przychodzi do nich z excelem pełnym researchu tabelkami i tak dalej, że tu jest potencjalna waiting lista, to będzie na pewno zaimponuje każdemu bo rzadko kto to robi, także część tej pracy po prostu trzeba wykonać samodzielnie żeby mu pokazać też, czy ty faktycznie chcesz się w to pchać sam sobie udowodnić, czy to jest faktycznie wystarczająco duży problem, żeby się w niego pchać, tak Wiesz, też muszę ogólnie dając jakiekolwiek rady i zawsze o tym mówię i sam tego nie zrobiłem, trzeba przedstawić w jakiś sposób jakiś kontekst.

Ja jestem founderem, który zawsze bootstrapował. Jeszcze jestem founderem z czasów kiedy to się po prostu nazywało zakładaniem działalności gospodarczej, jak zawsze powtarzam. Także to jest moja perspektywa i też proszę was, nie traktujcie tego jako zero-jedynkowość że to jest jedyna droga i tak dalej, tak dalej.

To jest akurat droga jednego człowieka który ma taką i taką perspektywę i tak ją pokazuje. Bo też jest inna rzecz. Jeszcze musimy mówić o mindsetzie foundera. Bo ty może chcesz być founderem, ale teraz pytanie, dlaczego chcesz być founderem? Jeżeli chcesz być founderem, dlatego żeby mieć to... Work-life balance na swoich zasadach, tak, znaczy pracuję z Tajlandii jestem szczęśliwy, tak, super, to jest jeden rodzaj foundera.

Drugi rodzaj foundera, który mówi o tym, że okej challenge'uje, to są właśnie Zuckerbergowie, tak, Muskowie i tak dalej, challenge'uje cały świat, tak, i idę chcę zrobić coś wielkiego coś cudownego i chcę, żeby mi się powodziło finansowo, jak się tylko da, tak, to są drudzy, no ale są też trzeci founderzy którzy po prostu chcą żyć founder lifestyle, tak, i okej w sumie każdy tak naprawdę ma miejsce i każdy z nich w jakiś sposób są przypadki że każdy z nich odnosił sukces, ale do tego wszystkiego jeszcze musisz skorelować to, jakim jesteś człowiekiem, to, jaki chcesz jaką drogą którą drogą chcesz podążać z tym, jaki masz pomysł, bo też są pomysły Które najlepiej bootstrapować, są pomysły, które najlepiej rozpoczynać zdaniowy biznesu są pomysły których nie ma mowy nie ruszysz bez VC, tak?

I to wszystko trzeba skorelować, czy ty jesteś founderem, który pasuje do danej drogi, do danego pomysłu, tak? Bo to też może się pojawić pewien dysonans, który potem będzie powodował problemy tak? Jeżeli jesteś founderem, który no nie ma mowy żebyś ruszył, bo teraz też jest bardzo modny ten trend, że wszystko robimy bootstrapem no bo okej bo nie szło VC, to wszyscy zauważyli, że coś jest nie tak, okej nie idzie VC, dobra to za przeproszeniem olewamy VC i będziemy robić samodzielnie, no ale nie każdy pomysł można zrobić samodzielnie, tak?

Nie każdy pomysł da się bootstrapować, tak Także znaczy, da, ale to nie znaczy, że ty będziesz w stanie się z niego utrzymać o tak to nazwijmy. No właśnie, ale dotykasz też, jak zacząłeś o tym mówić, to od razu pojawiło mi się w głowie pytanie i myślę, że to też warto tego dotknąć. Czy bycie founderem jest w ogóle dla każdego.

Czy my nie mamy trochę mylnego wyobrażenia o tym, bo wydaje mi się, że już w poprzedniej odpowiedzi nakierowałeś moim zdaniem słuchaczy na to, że na przykład szukając mentorów, dobrze, żeby to byli ludzie, którzy tworzyli własny biznes, bo tylko oni będą rozumieć problemy foundera. To w takim razie czy ludzie, którzy zakładają startupy często to dobrze, bo jest coś takiego jak klątwa wiedzy.

Czasem lepiej nie wiedzieć, wejść w coś i dopiero się przekonać, bo nie masz zbyt wielu ograniczeń, ale wydaje mi się, że bycie founderem nie jest dla każdego. Musisz mieć jakiś specyficzny zestaw cech które mogą pomóc ci w odniesieniu sukcesu To zdecydowanie tak. Bycie founderem absolutnie nie jest dla każdego, ale to też nie jest tak, że posiadanie jakiejś cechy charakteru wyklucza Cię z możliwości bycia founderem.

To jest pewna rozmowa na temat wartości w życiu. Jeśli cenisz sobie spokojne życie rodzinne, chcesz ucieszyć się rodziną, chcesz jeździć na wycieczki, wychowywać dzieci i mieć spokój, że od pierwszego do mięsnego jesteś w stanie zapewnić im byt, to może jesteś w stanie to zrealizować będąc na etacie, pracując w IT.

Pracując w jakiś dobrze płatnych branżach to jesteś w stanie to osiągnąć. Ok, jeżeli chcesz jeżeli chcesz powiedzmy, a spróbuję, tak, to ok, spróbuj tylko pamiętaj co jest dla ciebie ważniejsze, tak, pamiętaj, co jest dla ciebie najważniejsze i nie rzucaj się na głęboką wodę, no ale z drugiej strony masz takich ludzi, którzy troszeczkę tak jak ja, tak, ja, no nie ma mowy, żebym ja wytrzymał na etacie, tak, i ja się duszę na etacie, także ja, u mnie nie ma wyjścia niestety jestem, jestem akurat...

Sorry, skazany na porażkę albo skazany na trudne życie, no bo ja muszę być founderem. Ja nie wyobrażam sobie, to mi sprawia po prostu radochę, to mi sprawia radochę, jeżeli coś robię, jeżeli coś tworzę powołuję nowe rzeczy do życia, to największą radość mam właśnie w tym momencie, jak coś buduję, jak coś researchuję, jak rozmawiam z ludźmi, tak jak teraz, przypomniałem sobie właśnie to Startup Harbor, dokładnie tym projektem.

Kompletnie się nie znasz na temacie, znaczy w sensie nie na temacie tylko temacie budowa, robienia eventów, tak? Okej to to jest bardzo dobry powód żeby go zrealizować, tak Także no to jest, founder, taki founder, founder ma specyficzny mindset i to czuć, tak? To jest, to są często ci ludzie, którzy biorą byka za rogi, niepoprawni optymiści, ale no niestety, no ci niepoprawni optymiści bardzo często nie widzą tych przeszkód i tak jak wspomniałem, tak, ja tych przeszkód już pięć razy nie widziałem, pięć razy upadłem, ale wiesz, no ale okej wstajesz i Liżesz rany w zagojone, jedziemy dalej.

Okej no dobra, to jak dochodzimy do tego, to w takim razie z Twojej perspektywy, jakby Twojej jako foundera, ale też obserwującego ten rynek, na czym najczęściej te startupy się wykładają? Jest jakiś, pewnie nie powiem, że jest jakiś zestaw zamkniętych błędów i rzeczy, które, bo pewnie są jakieś kluczowe elementy ale można wyłożyć się też na wszystkim.

Z Twojej perspektywy, co najczęściej jakby jakie grzechy popełniają founderzy które powodują, że ich biznes mimo super pomysłu albo super produktu czy innowacyjnego rozwiązania problemu po prostu nie idzie dalej? Wow, kolejny temat rzeka ale okej Research, pierwsze co, to już to o czym wspomnieliśmy chwilkę wcześniej, to jest research, nie wykonanie tej pracy zanim przystąpiłeś do budowania produktu.

To jest absolutnie numer jeden moim zdaniem. No a numer dwa, no to już wiesz, jeżeli chodzi o tą drugą część, to już nie ma dwóch identycznych teamów, dwóch identycznych pomysłów i dwóch identycznych problemów. I tutaj wszystko jest, tutaj jest typowa odpowiedź to zależy. Tak, co mi, czyli ja, moja odpowiedź będzie na zasadzie tych statystyk które ja widzę które ja widzę najczęściej tak.

I niestety bardzo często osoby... Tylko i wyłącznie techniczne wchodzą w budowanie startupów i brakuje tej uzupełnienia skillsetu, brakuje skili marketingowych, brakuje skili sprzedażowych, brakuje trochę tej otwartości i tak dalej. I to w momencie kiedy masz sprzedawać i myślę, że akurat my oboje doskonale o tym wiemy, w momencie jeżeli masz sprzedawać po prostu nie zastanawiasz się, nie przygotowujesz się pół godziny na kola, potem bierzesz zimny prysznic następne 15 minut, rozmowa 10 minut i pół godziny dochodzi do siebie.

No to tak wiesz tak nie wykonasz sprzedaży, także powiedzmy brakuje tej interdyscyplinarności powiedzmy i umiejętności budowania sprzedaży. Bardzo często widzę founderzy próbują się chować za procesami które usłyszeli gdzieś tam od kogoś bo ktoś powiedział, że ten proces działa. To jest kolejna bolączka, z którą mam dużo problemów.

Ludzie, którzy przedstawiają, że ten proces działa, bierz na pewno. Nie przedstawiają kontekstu w jakim on działa. On może działać tylko w jednym małym, wąskim kontekście. A founder, który patrzy na tę osobę, że ta osoba już coś zbudowała osiągnęła sukces, to znaczy, że jeśli on tak mówi, czy ona, to na pewno musi działać.

Także niestety nie jest. Także to, powiedzmy, jest ten numer dwa, jeżeli chodzi o to, co ja widzę. No bo takie typowe statystycznie problemy dlaczego startupy nie wychodzą, to są tematyki eventów, które my chcemy organizować. Bo chcemy organizować cztery eventy w skali roku, które odpowiadają na cztery najczęstsze przyczyny porażek startupów.

Pierwsze co, to jest budowanie produktu to pierwszy powód. Budowanie produktu który nikt nie chce zapłacić Bo produkt może być świetny, ale tu jeszcze nie zapominajmy o tym, że ktoś musi chcieć za niego zapłacić. Do tego numer dwa, jeśli się nie mylę, to było finansowanie, czyli brak finansowania, czekawka finansowa i konieczność porzucenia projektu.

Numer trzy to były problemy w zespole i to różnorakie, niedogadanie się między founderami i tak dalej, i tak dalej. I numer cztery, za mała wizja. To znaczy to jest też to, co mówiłem. Founderzy bardzo często mają nadzieję, że podbiją świat, a się okazuje że ich pomysł sprawdza się tylko w Polsce. I nagle, okej dobra to jest maksimum co możemy zrobić.

Naprawdę. I to jest, wiesz, to już jest takie wypalenie to już jest takie to mielenie, no chcieliśmy coś więcej, a tu musisz siedzieć i męczyć się, i męczyć się, i męczyć się. I w pewnym momencie mówisz, dobra, chyba starczy. No właśnie, jakby jak mówisz o tych problemach to one są bardzo szeroko rozrzucone.

Mam wrażenie że to tak jakbyśmy spojrzeli na generację pracowników jakby każdy z tych problemów dotyczy trochę innego etapu rozwoju, no bo możesz mieć świetny pomysł, bo masz świetnych ludzi technicznych i też zrobiłeś research, ale niekoniecznie umiesz w procesy nie masz zaplecza takiego kogoś z doświadczeniem korporacyjnym, kto ci podpowie, słuchaj to ułóżmy to tak, jakby znam ten rynek, trochę ci podpowiem, no i właśnie, jest jakiś taki miks może, jak to jest teraz, powiedz, więcej młodych ludzi zakłada start-upy a może jest jakaś kategoria wiekowa, która gwarantuje sukces, może teraz powiemy komuś, słuchaj, jak masz tyle i tyle lat i takie doświadczenie to masz największą szansę na, jeśli myślisz o byciu founderem, to masz największą szansę na realizację tego celu.

To jeszcze bym sobie tylko napomknął do tego, co powiedziałeś na początku i czego dotyczyło poprzednie pytanie, tak, to jest słuszna uwaga o której chyba nie wspomniałem, o powinienem Mentoring czy wsparcie jest różne, potrzebne różnych osób na różnych etapach, tak, także pamiętajmy też tak jak wspomniałem o tych tak, że o tych osobach, które pracują w korporacji tak, w momencie kiedy jest founder na early stage'u tak, może nie potrzebować twojej pomocy, tak ale w momencie jak to już jest skalowalny biznes i to jest biznes z branży z której ty pochodzisz wtedy wejdź, tak, ale też nie oszukujmy się, nie pomagaj na starcie, bo to nie są twoje skilla, tak na początku też potrzebujesz bardziej anioła biznesu tak, który ma kontakty i który pomoże ci w tym właśnie elemencie od 0 do 1, tak słuchaj odezwij się do tego, to nie tylko kasa, to jest bardzo ważne, bo nie wiem czy do tego później to idziemy także przepraszam się najmocniej, ale muszę o tym wspomnieć bo jeżeli wybieracie kiedykolwiek inwestorów to To nie jest tylko kasa.

Szczerze i uczciwie to są inwestorzy, którzy są w stanie dla Was zrobić dużo więcej, nie wydając nawet złotówki, po prostu przekazując Wam swoją listę kontaktów w branży. Także pamiętajcie, proszę wybierajcie tego typu, jeżeli szukacie Angela, to szukajcie takiego anioła, który Wam po prostu jeszcze udostępni swoją siatkę kontaktów i będzie aktywnie Wam pomagał w sprzedaży.

To tak, a odnośnie teraz tego pytania właściwego kto najczęściej buduje? Budują wszyscy. Budują wszyscy i na przykład, bo oczywiście budują studenci, budują cudowne rzeczy, tak, są instytucje, wczoraj nawet, absolutne chapeau bas, zespół The Lion AI, tak, w ogóle jestem w Gdańsku jestem w tym środowisku startupowym, dopiero wczoraj na śniadaniu i ja miałem okazję ich poznać, tak w ogóle nie było Niesamowite rzeczy budują, tak, także super wiedzieć, że są osoby i zaczynają już.

Na tym etapie studiów i mają wsparcie powiedzmy tego sfery nauki, tak to nazwijmy, tak, mają wsparcie, także później Mamy młodych founderów teraz też u siebie w community mamy founderów gamedevowych, osoby świeżo po 20, które po prostu postanowiły budować coś gaming i to też jest super, nie zastanawiają się, nie mówią, nie myślą o tym a potrzebujemy foundera, tylko budują grę bo chcą budować grę i gra jest praktycznie skończona po prostu własnymi środkami.

Później mamy ekspertów czasami są ci eksperci w wieku 20, 25 to jeszcze ciężko być czymś ekspertem, ale powiedzmy 30 lat, którzy są na tyle długo w jakiejś branży, że zdążyli ją zidentyfikować jakieś problemy, ale jestem też taki ja, tak? Ogólnie teoretycznie, to statystycznie to ja jestem najlepszym materiałem na Foundera bo mam i doświadczenie sprzedażowe i jestem po 40 i jestem już po pierwszych kilku failach.

Także statystycznie ja mam już, chyba tam jest, takie osoby mają około 35% szans na powodzenie w stosunku do tego tradycyjnego 10%. Ale w zeszłym roku pamiętam, też w ogóle mega pomysł i mam nadzieję, że im idzie dobrze, że niestety straciłem ich trochę z radaru Vivid Mind, to był z kolei zespół który... Okej nie chcę mówić nie znam całego zespołu ale osoba która prezentowała na scenie na pewno miała powyżej 50.

Także to nie jest tak, że start-upy to są start-upy tylko dla młodych Ja też bardzo często się na tym łapię, że jak mówimy o Startup Harbor, że pomagam młodym przedsiębiorcom. Pomagam przedsiębiorcom, którzy są młodzi starzem jako przedsiębiorca. Tak, bo to jest wiesz co, ale to jest wiesz co, to jest takie też w ogóle ciekawe, dlaczego tak się wszyscy na to łapiemy że od razu jeśli myślimy że stary to mówimy o kimś młodym młody przedsiębiorca.

A to wcale tak nie jest. Także start-upy technologiczne są absolutnie tematem nieograniczonym demografią. Wiesz, wydawałoby się to być naturalne, bo nawet jak ja myślę, czasem jak z kumplami rozmawiam i wspominają, a może byśmy założyli jakiś biznes i ja sobie myślę o liczbie ograniczeń jakby a propos tego, co mówiłeś, rzucenia się w wir bycia founderem na zasadzie sinusoid przychodów, w ogóle ryzyka z tym związanego versus poukładane życie, które masz to wydaje się być naturalnym że jak jesteś młody, nie masz zbyt wielu zobowiązań a masz pomysł masz werwę i energię, czasem jeszcze nie wiesz o zagrożeniach i barierach, to wydawałoby się to być z tej perspektywy akurat najprostsze, to znaczy potrzebujesz zupełnie innego wsparcia wtedy niż osoba która ma 40 lat i 20 lat doświadczenia zawodowego, no ale masz dużo zapału, dużo energii i być może też dużo wolnego czasu, bo nie musisz wstawać w nocy do dzieci albo zastanawiać się, czy jeszcze się rozpoznają kolejnego dnia, więc stąd też moje pytanie.

Wiesz co, tak, to tak jeszcze, żeby dorzucić. Mam, wchodząc do IT, bo ja też zostałem tak jakby, to nie jest tak, że ja od zawsze byłem w IT, tak. Tak jak mówiłem, mój pierwszy biznes to w ogóle była branża, sorry pierwszy biznes to było gastro drugi to była branża budowlana, także super blisko do IT wszystko, tak.

I w ogóle dwie najcięższe branże. Także ja do IT wszedłem około siedmiu lat temu, wszedłem za Bo poznałem jedną osobę bardzo młodego chłopaka i to właśnie mówię o tym, bo on dalej funkcjonuje, to był mój pierwszy krok w IT, to znaczy pomóc pomagałem jemu budować jego biznes, który funkcjonuje do tej pory.

To jest jeden właśnie też, jeśli słucha, no to wie o kim mówię, to jest jeden z tych osób, jedna z tych osób, która ma potencjał na to, żeby zbudować coś naprawdę wielkiego. Jeszcze musi do tego dojść, ale naprawdę jest w stanie zbudować coś wielkiego. Ten przydługi wstęp miał służyć temu, abym powiedział, że to jest najcudowniej, jeżeli się to wszystkie skille uzupełniają.

Młodość potrzebuje doświadczenia, które idzie z wiekiem, a wiek potrzebuje tej energii która jest jeszcze w młodości. I to jest ten najlepszy miks. W ogóle zastanawia mnie, ciekawe czy są jakieś takie badania. Dlatego może też ta instytucja mentora tak naprawdę dobrego mentora jest naprawdę tak istotna.

Jeżeli jest osoba która jest młoda i energiczna i ma za sobą osobę która jest doświadczona i z danej branży, no to wydaje mi się, że to jest piękne uzupełnienie. Bo ta osoba doświadczona może powiedzieć, czekaj bo się potkniesz, uważaj tutaj, nie biegaj tutaj i tak dalej. To mówisz, że okej, może takie trochę kolokwializmu używam, ale myślę, że wiecie o co chodzi.

A z drugiej strony też, jeżeli jest osoba która jest powiedzmy koło tej pięćdziesiątki, to nie mówię, że broń Boże, to nie są energiczne bo są to energiczne osoby, ale czasami wiesz, czasami po prostu trzeba wstać z dobra i powiedzieć, dobra działamy, idziemy, tak, robimy to. Także myślę, że to jest fajne wypośrodkowanie znaleźć ten idealny balans zespole pomiędzy energią i doświadczeniem.

No na pewno, wydaje mi się, że w ogóle jak ja patrzę tak ze swojej perspektywy na to, to dwa takie elementy które często ja widziałem gdzieś w okolicach startupów, które były problemem poza już pomysłem i tą werwą energią, pomysłem, często też technikaliami, to był problem ze sprzedażą, to znaczy nie było pomysłu na to, jak to monetyzować.

Czyli tak, produkt jest, wszystko jest i nawet nie było problemu tym, że ludzie by go nie kupili, tylko był problem z pricingiem Był problem z tym, no dobra, ale jak to będziemy, w jakim modelu będziemy to sprzedawać, czy będziemy kłaść na marketing, tworzyć jakieś lejki sprzedażowe, wspierać się webinarami, tworzyć społeczność, czy musimy mieć aktywnych handlowców, a jeśli aktywnych to do kogo mają docierać a ma być jeden, a czy ma być dziesięciu, czy w regionach czy nie w regionach, jakby mnóstwo różnych takich historii.

I druga rzecz o której wspomniałeś, czyli budowanie zespołu, czyli de facto już bardzo poważne problemy powiem może górnolotnie instytucjonalne to znaczy jak będę budował swoją firmę, to znaczy jaką mam mieć strukturę kogo potrzebuję i jakich kompetencji potrzebuję, bo wydaje mi się, że na początku, nie wiem czy twoje doświadczenia są podobne, Founder może nie do końca wiedzieć jakich kompetencji, to znaczy to jest trochę na oślep to znaczy jeśli nie ma wsparcia, to budowanie tej firmy trochę wygląda jak takie łapanie, nie że przypadkowych puzzli, ale tak dzisiaj potrzebuję tego kogoś od sociali no to będę tam zatrudniał kogoś od sociali a jutro potrzebuję handlowca, no to wezmę handlowca, ale bez wizji takiej pełnej jak to ma być zbudowane I wydaje mi się, że i miałem do czynienia z takimi firmami, które w pewnym momencie stawały i mówimy, no dobra ja już nie wiem co dalej i powiedz mi kogo na takim etapie szukać jeśli jesteśmy w tym miejscu to kogo znajdę u Ciebie na spotkaniu, do kogo albo inaczej jak trafię do Ciebie na spotkanie, to do kogo wtedy powinienem się udać no bo mnóstwo ludzi, tam masz różnych, więc Ty na pewno jako founder możesz też zarekomendować co na którym etapie mówiłeś już o aniołach biznesu, po co oni będą to co na takim etapie właśnie kolejnym i w kolejnych krokach gdzie byś szukał dalej wsparcia mówiłeś też o tym, że pieniądze nie są najważniejsze i pod tym się podpisuje w 100% bo często ta wiedza może pchnąć Cię dużo dalej niż duże środki ale jednak inwestor, który kompletnie nie ma pojęcia co robisz bo takie rzeczy też widziałem i oczekujesz wtedy wsparcia od kogoś, kto nawet nie wie czym Ty się zajmujesz do końca, albo nie rozumie po prostu w pełni No inwestor który nie ma pojęcia co robisz, to od razu uciekajcie.

To są złote kajdany, które się kończą tylko i wyłącznie, w zasadzie za każdym razem, tylko i wyłącznie problemami i porażką. Także uciekać. Jeżeli inwestor pamiętajcie, jeżeli ktoś chodzi do was, jest do inwestor, on też, czy ona, ten inwestor też z tego coś ma. Pamiętajcie że to jest dwustronna gra. I to wy macie grać razem w jednym zespole do jednej bramki.

To tak tylko nawiązując do tego, co powiedziałeś na koniec. Także tutaj też, aby odpowiedzieć na to pierwsze pytanie tutaj też muszę powiedzieć, pamiętajcie że to jest perspektywa moja Moja opinia moja uwaga a wy odkryjcie swoją. Jeżeli mogę wam odpowiedzieć na bardziej, jak ja bym budował, jak ja teraz buduję, tak, kogo...

Kogo potrzebuję, jakiego skilla, na jakim etapie. Research mogę wykonać powiedzmy sam, obojętnie jakiego mam skilla. Jeżeli research mogę wykonywać sam, bo research to są rozmowy, zbieranie feedbacku, zbieranie listy, szukanie czego teraz używasz, żeby to rozwiązać, czego brakuje i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej.

Tu po prostu potrzeba kogoś kto nie ma problemu z tym, żeby rozmawiać z ludźmi. Także jeżeli, a wiemy że też powiedzmy founderzy techniczni bardzo często troszeczkę nieśmiało do tego podchodzą, to jeśli nie posiadasz tego skilla To znajdź kogoś kto ma, tak? Znajdź kogoś kto ma i kto przy okazji najlepiej ma jeszcze jakiegoś skilla w marketingu bo to jest to, co powiedziałeś wcześniej, tak?

Research to nie tylko research problemu ale research to również research konkurencji, czyli potrzebujesz Na tym etapie mieć kogoś kto ci zidentyfikuje, są takie i takie firmy, te takie i takie firmy funkcjonują w takim i takim modelu biznesowym, mają taki i taki pricing, taka i taka jest prawdopodobnie ich persona, to persona zakupowa, takie jest ich pozycjonowanie i tak dalej.

I wyszuka ci osoba która ma dobrego skilla na starcie i potrafi takie rzeczy zidentyfikować, pokazuje ci, ok, słuchaj tu jest luka, tu jest potencjał dobrego pozycjonowania na ten pomysł. Albo powie ci, słuchaj to już jest, Tak zapchane, że naprawdę myślę, że tu jest tyle osób, które walczy o ten rynek że chyba lepiej pożegnać się z tym tematem, bo to też nie oszukujmy się, czasami są takie nisze rynkowe, gdzie bez rzucania po prostu ton pieniędzy na problem, no nigdy nic nie zdziałać tak także na samym starcie dobrze jest mieć powiedzmy te dwa skille, oczywiście ta osoba techniczna świetnie później, świetnie żeby miała skille produktowe, tak, to znaczy umiejętność rozumienie budowania produktu tak, jako digitalowego, tak, czyli value proposition canvas i cała reszta business model canvas, czegokolwiek powiedzmy dana osoba nie używa, tak, ważne, żeby miała jakieś pojęcie o tym, jak się buduje produkty a nie tylko pisze kod, tak, także to też jest, to też jest bardzo istotne, to są te etapy początkowe.

Jeżeli zrobisz dobrą robotę jeżeli zrobicie dobrą robotę i w zależności od tego później zrobicie dobry research, w zależności od tego jak skomplikowany jest tool, czasami może go zakodować tylko i wyłącznie founder, jakiś MVP, tym bardziej teraz mając no code, low code, jeżeli chcecie zacząć od proof of concept jakiegoś MVP, śmiało nie potrzebujecie nikogo innego.

Także to też wszystko mówię, kolejna rzecz, to zależy, ale są też takie soft, jest też taki soft, którego raczej no niestety bez hardcodu w kilka osób w zespole nic nie zdziałasz, także trzeba, no też zależy od tego jaki jest twój stopień zaangażowania i czy posiadasz te tak zwane pieniądze od friends, fools and family, którzy są w stanie cię wesprzeć na etapie tej budowy, także po raz kolejny to zależy.

No a potem jak już jesteś na tym etapie zero, to znaczy masz już MVP, masz pierwszą początkową listę, no to potrzebujesz... solidnego sprzedawcy, tak, osobę której mówisz, słuchaj robiliśmy research, robiliśmy go z takimi osobami Do tych i do tych ja się odezwę sam, bo mam dobrą relację, a do reszty przejmie ty na starcie i zbudujmy razem i spróbujmy coś sprzedać.

Przejdźmy tą drogę sprzedaży, przejdźmy te pierwsze drogi sprzedaży i nagle wyłoni się pewien proces, nagle się wyłonią na informacje na co rynek dobrze reaguje, nagle wyłaniają się na informacje, okej tutaj w tym sektorze powiedzmy w tej geografii to jest świetnie, na to patrzą świetnie na tej przestrzeni geograficznej niekoniecznie i w momencie jak masz zidentyfikowane to i value proposition odpowiedni i odpowiedni target, odpowiednie persony, wiesz do kogo się odzywać, dopiero wtedy budujesz procesy bo to jest też problem wielu founderów, że chce budować proces od razu nie wiedząc co ten proces jest i to się tak typowo kończy, optymalizuje się rzeczy, które w ogóle są niepotrzebne do wykonania.

Także naprawdę ta początkowa faza to jest Jest wbrew pozorom bardzo prosta, po prostu wymaga chęci do działania działania i postępowania zgodnie z pewnym schematem z pewnymi krokami jeden po drugim a nie próba przeskakiwania na następne. W momencie jak masz to, jak jesteś na tym etapie 1-10 powiedzmy, no to okej no to już wtedy wchodzą już bardzo specjalistyczne skille, wtedy już wchodzi, nie ma jednej odpowiedzi która jest właściwa dla wszystkich, bo to już później, to już jest całe spektrum.

No ale do tego etapu można dojść naprawdę po prostu ciężką pracą i dobrym pomysłem dobrym researchem. Zastanawiam się Błażej nad jednym, bo cały czas krążymy też gdzieś koło tematu finansowania, ciekawi mnie ten temat, czy spotykasz się z takimi rzeczami, że właśnie pozyskanie finansowania szczególnie dużych środków jest zabójcze dla biznesu?

W sensie takim, już mówię do czego zmierzam, że nagle mamy pieniądze, którymi możemy rzucać wszędzie, na marketing, skalujemy zatrudnienie handlowców, cuda robimy, bo możemy, wynajmujemy piękne biuro, czy to często bywa problem? To też nie ma świętych, są niektórzy founderzy którzy nie są święci. To też ma świętych Umowa z VC, ale koniecznie muszę auto i tak dalej, strasznie mnie to razi jak ktoś w umowie z VC od razu negocjuje, jakim autem będzie jeździł na przykład, bo są i takie przypadki, o takich słyszałem, także to nie jest też tak że founderzy są święci, bo nie są, jest wiele osób, które też podchodzi do tego bardzo niefajnie, tak to nazwijmy, ale też potem dostają rykoszyt z drugiej strony, też się zachowują czasem niefajnie bo słyszą o tym, jak VC powiedzmy na ostatnich etapach nagle zaniża wartość spółki żeby przejąć większą ilość procentów, tak w spółce, także wiesz to jest, jeżeli się zaczyna takie przeciąganie liny taka walka no to już do niczego to nie doprowadzi tak naprawdę, także tu już można powiedzieć, że pomysł umiera, także no wiesz to jest to finansowanie, to jest grzechy i grzeszki są po obu stronach, tak Także to też trzeba do tego ostrożnie podchodzić.

mówię, nasze VC to nie jest fundusz wysokiego ryzyka i Polska jako kraj tak mówię to głośno, po prostu na tym mega traci. Ja rozumiem logikę postępowania, że okej dostaliśmy w kasy od PFR-u, musimy pokazać że nasze statystyki to nie jest te 10%, tylko 30-40. Tak, że 30-40 sukcesów mamy tak naprawdę na 100.

Tak spoko okej, to też jest potrzebne, niech ludzie budują te biznesy ale nie na tym polega budowanie jakichś superstarów, nie na tym polega budowanie tych tak zwanych przysłowiowych unicornów bo tego się nigdy nie zrobi. Mówię to troszeczkę teraz z żalem, bo ja musiałem wypchnąć w zeszłym roku jeden genialny pomysł na zewnątrz.

Przyszła do mnie firma która miała absolutnie genialny pomysł, mega trudny technologicznie i nie było stuprocentowej nawet gwarancji tego, że ten pomysł w ogóle... Były podstawy do myślenia o tym, że ten pomysł się uda, ale nie było gwarancji że się uda. W Polsce nikt w coś takiego nie wejdzie. Jeżeli ktoś dostanie tego typu informacje, słuchajcie, nie wiemy czy to się tak naprawdę uda, bo zobaczymy, w którym kierunku AI, bo to akurat tego dotyczyło, będzie się rozwijać, to wszyscy w zasadzie zamykali drzwi, nie mieli ochoty rozmawiać.

Pojechaliśmy na jedne targi do Niemiec i po jednych targach deal sprzedany. I oczywiście, gdzie się będzie rozwijał będzie się rozwijał w Niemczech. Także to finansowo mówię. Nawiązuję, bo pytałeś o sfinansowanie. Także naprawdę jest wiele do zarzucenia Czyli potrzebujemy po prostu większego ryzyka tutaj, bo tak jak mówisz i nie pierwszy raz to pada w tej rozmowie, pomysły są, potencjał jest.

Ta rewolucja AI też pewnie bardzo ten rynek zmienia, bo wspominasz, że to był pomysł z tym związany i nie wiemy, w którą stronę to pójdzie. Mam wrażenie że rynek jest w takim miejscu że ciężko przewidywać Jakby dynamika stała się tak potężna, że ja pamiętam jak wchodziłem na rynek biznesowy, mało o nim wiedziałem, ale wydawało się, że jest dużo bardziej przewidywalny.

Potem tam kryzys w 2008, rynki finansowe i te sprawy ale mimo wszystko była jakaś ta linia koniunkturalna, ona sobie jakoś tak płynęła i było mniej więcej wiadomo co się kiedy może wydarzyć. Dzisiaj mam wrażenie że... Jest bardzo ciężko przewidywać co się stanie, a to pewnie powoduje też, że te decyzje founderów i piwoty, które mogą się wydarzyć po drodze są dużo częstsze, bo powiedz mi, czy często z Twojej perspektywy jest tak, że te pomysły bardzo mocno ewoluują, to znaczy, że ten proof of concept i pierwszy produkt, że de facto pojawia się inwestor, jest już jakieś finansowanie, wchodzimy na rynek i nagle robimy piwot albo zmieniamy coś, bo okazuje się, że pierwsze próby pokazały że czy raczej...

Czy przywiązanie do pomysłu powoduje, że pomysł pada, potem otwieramy coś nowego, jak to wygląda? Czy widzisz dużą taką elastyczność kiedy te pomysły po prostu ewoluują w trakcie, czy raczej po prostu kończy się to upadkiem, czy tam zamknięciem przedsięwzięcia i potem otwieramy coś nowego, bo jak to wygląda?

Już prawdopodobieństwo konieczności piwotu jest wprost proporcjonalne po raz kolejny do tego, co mówiliśmy o starcie do wykonania researchu, tak? Ale tak, no piwoty to jest absolutnie tak, to jest całkowita norma w tej branży i nikogo absolutnie nie dziwią. Piwoty w modelu biznesowym w ogóle, piwoty w zastosowaniu wszystkiego każdego rodzaju przepraszam piwoty.

I tu jest akurat jedna zgodność pomiędzy naszymi funduszami, a VC powiedzmy tymi faktycznie funduszami wysokiego ryzyka, że faktycznie na tych pierwszych etapach inwestujesz w zespół i pomysł, tak? Tylko tak jak mówię, my inwestujemy w ten pomysł bezpieczny, VC inwestuje w ten pomysł ambitny wielki, tak, bo już jest taka sytuacja, rozmawiałem z jednym VC ze Szwecji przy okazji właśnie drugiego eventu Startup Harbor i tak dalej właśnie on powiedział, że słuchaj nie ma sensu żebyśmy inwestowali w Polsce, no bo to wszystko nas nie interesuje rozwiązanie które będzie super w Polsce, tak, my nie po to inwestujemy, tak, my zdajemy sobie sprawę z tego, że pewnie w ogóle to się zmiana bo zawsze się mówiło że 9 na 10 pomysłów pada, on teraz mi powiedział, że 8 na 10 pomysłów padnie, tak, że chyba jakieś optymistyczne statystyki nowe zachodzą, ale oni zdają sobie z tego sprawę, ale oni chcą żeby ten, ich nie interesuje rynek który jest tam na kilkadziesiąt milionów tak, czy tam kilkaset milionów polskich ich interesują miliardy i na to liczą, tak, tak, że, Na samym starcie tak czy siak inwestuje się w zespół, w obu przypadkach jeśli jest czy wierzysz, że ten zespół jest w stanie razem pracować i dowieźć coś wielkiego, to jest raz no a dwa, czy ten zespół ma wystarczająco fajny pomysł i tutaj wiesz, mamy zapał, tak jak wcześniej wspomniałeś, ja uważam, że po raz kolejny się powtórzę, ale uważam że naprawdę, no nie mamy tych pomysłów takich ambitnych, to nie to, że nie jesteśmy do nich zdolni, broń Boże, nie, tak, bo jesteśmy zdolni do tych pomysłów tylko gdzieś ktoś tak jakby trzymał nam tą, wiesz smycz na szyi i mówi nie, nie, nie tylko po swoim ogródku tobie nie wolno tak, także my jesteśmy zdolni tylko ktoś nam nie pozwala tych pomysłów realizować, tak że to nie pozwala wychodzi marzyciel chyba, jakim jestem tak naprawdę, okej jak już chcesz budować ten biznes chcesz nie chcę mówić tego, bawić się w startupy Już niech to będzie dobry payoff, bo życie możesz sobie zniszczyć przez startup, to tego też nikt nie mówi.

Naprawdę możesz upaść i możesz upaść bardzo, bardzo mocno. Upewnij się, czy upadasz w słusznej sprawie, dążąc do czegoś naprawdę wielkiego, bo nie oszukujmy się, wielu z was dotknie porażka i współczuję wam wszystkim. Życzę wam jak najwięcej szczęścia, także zabezpieczajcie się też przy tych porażkach, ale mieszmy wyżej mieszmy wyżej niż mierzymy do tej pory.

Wspomniałeś o zespole, uważaj to dotknę tematu, który też często poruszamy w naszym podcaście, ostatnio szczególnie z Szymonem Janjakiem też o tym rozmawialiśmy. Żyjemy dzisiaj w świecie social mediów, ale też personal branding staje się coraz ważniejszy. Jak to jest w świecie startupów? Bo trochę mi się to wiąże z tym, co powiedziałeś, że de facto na początku inwestor kupuje zespół, jakiś zestaw kompetencji, musi uwierzyć w tych ludzi.

Na ile dzisiaj networking i personal branding, przechodząc gładko też do tego co Ty robisz do Twojej inicjatywy, bo jednak jest to przestrzeń do tego, żebyś mógł się zaprezentować, ale żebyś mógł też budować sieć kontaktów, na ile to jest dzisiaj ważne? Czy to jest ważniejsze niż było, czy to jest może przereklamowane?

Mam wielką nadzieję że przez przypadek Przepadek nie buduje sobie personal brandu mówiąc szczerze nie dąży do tego i to nie po to są eventy Startup Harbor. Startup Harbor jest eventem edukacyjnym Prawda jest taka, że ja byłem na scenie Startup Harbor tylko dlatego, że po prostu robiliśmy to wszystko ze swojej kieszeni, nie mieliśmy kasy na konferencjera czy coś takiego, także jeżeli jakikolwiek nie z tym rykoszetem dostałem personal brandu, to jest mi przykro, ale tak, to personal brand nie, network jak najbardziej 100%, tak w moim przypadku, tak, oczywiście.

Nawiązując do pytania, personal brand czy jest ważny czy pomaga? Tak prosty przykład powiedzmy, Robert Lewandowski wypuszcza jakąś apkę, nie ma obojętnie czego by ta apka nie dotyczyła, ona się na bank sprzeda, tak, nie ma innej możliwości, tak, Cristiano Ronaldo wypuszcza jakąś apkę, na pewno się sprzedaje, tak, także ja wiem że to jest bardzo mocno przekolorowany przykład personal brandu, ale to jest dokładnie taki mechanizm działania, tak Jesteś poniekąd twój personal brand, tak, w przypadku Cristiano czy w przypadku Roberta tak to jest tak jakby...

Powierzchnia reklamowa, którą zawsze masz dostępną i którą kilka milionów osób widzi codziennie. Także to po prostu musi się udać. Jeśli masz personal brand, to jest na pewno twój atut Jak jesteś founderem, ale muszę tutaj dodać ale jeśli nie masz tego personal brandu i budujesz w tej chwili swój produkt, go wypuszczasz od researchu do tego stopnia 1, nie możesz myśleć na tym, że budujesz jednocześnie swój personal brand.

Nie masz na to czasu, jest za późno żeby budować swój personal brand. Nie możesz pomyśleć że ok, buduję startup, przy okazji zbuduję swój personal brand, bo mam taki schemat, taka i taka osoba powiedziała, że tak to się robi najlepiej, to ja też to zrobię i potem jak już będę miał ten brand, to będę sprzedawał ten produkt, który buduję.

Nie, budowanie personal brandu jest cholernie trudne i to też nie jest, nawet jeśli będziesz postępował zgodnie z danymi krokami, to też nie znaczy, że ci się uda. To też jest troszkę tak jak ze startupami. Ja znam ogromną ilość osób, które podąża za tymi best practices personal brandingowymi, ale z jakiegoś powodu jednak...

Te zasięgi w jakiś sposób nie rosną, tak to nazwijmy, tak? Także oczywiście, tak, mieć personal brand jest twoim mega, mega mega atutem, tak? Ale proszę nie ulegajcie złudzeniu, że w czasie kiedy budujesz produkt i go próbujesz wypuścić na rynek, dasz radę jednocześnie zbudować swój personal brand, bo to jest naprawdę cholernie dużo pracy.

Chyba nawet Szymon ostatnio mówił tak, że on dwie godziny spędza chyba nad contentem a potem to jeszcze trzeba opracowywać i tak dalej. Na początku w ogóle budując personal branding, jakby kiedy zaczął to robić świadomie że to jest minimum dwie godziny dziennie. Właśnie zaczynając to jest też ciekawe bo te rzeczy się wiążą.

Od researchu potem przygotowanie posta i wszędzie ten research się pojawia No dlatego mówię, że to jest bardzo bliskie jednak budowaniu troszeczkę startupu. To jest też budowanie jakby nie patrzeć, budujesz firmę. Tam też był poruszony, pamiętam temat, różnica między influencerem a influencingiem, a czy posiadaniem marki osobistej.

Dla mnie różnica jest jedna. Jak jesteś influencerem, sprzedajesz produkty innych. Jak masz personal brand, sprzedajesz swoje. Także to jest dla mnie różnica powiedzmy w jakiś sposób Wiesz co to jest bardzo ciekawe co mówisz, bo wydaje mi się, że zbliżamy się powoli do końca rozmowy ale dla mnie bardzo cenne jest to, co powiedziałeś, bo moim zdaniem rozwiałeś wiele mitów wokół bycia startupowcem, bycia founderem, zakładaniu startupu bo wydaje mi się, że jest taka...

Jakieś takie niejasne przekonanie na rynku i związane z tym, jak kiedyś patrzyliśmy na startupy że startup wiąże się albo z super pomysłem, albo z super finansowaniem i to gdzieś pchnęło i wtedy masz pieniądze na marketing, a jak zrobisz marketing, to ekstra, to już wszystko zadziała. Ale ta wizja, którą ty przedstawiasz ona jest bardzo prawdziwa, ale też pokazuje mi, że dziś patrząc na bycie founderem i na startup, to jest bardzo kompleksowe działanie, bardzo szerokie, jakby tam nie ma jednej nogi, która może cię pchnąć.

Oczywiście może być jakiś cudowny pomysł ale na dzisiejszym nasyconym rynku nie jest o niego tak łatwo, ale może się tak zdarzyć. Natomiast z tego wszystkiego co powiedziałeś dzisiaj, dla mnie... Jest to bardzo taka... Taki wspólny wniosek, że musisz po prostu krok po kroku to budować i nie zapominając o żadnym z aspektów budowania firmy de facto czyli od researchu potem budowanie tego pomysłu, produkt dobrze przygotowany, znowu badanie rynku, może jakiś piwot, bycie czujnym cały czas, budowanie właściwego zespołu, bo to kompetencje sprzedajesz też i swoją wizję, że tam nie ma, paradoksalnie, tu nie ma do końca miejsca na przypadek Ja wierzę oczywiście, że czasem timing w biznesie szczęście, To się przydaje, ale prawda jest taka, że pokazałeś tą stronę bardzo taką pragmatyczną, że to nie jest tak, że budzisz się rano i mówisz zrewolucjonizuje świat, a dalej to już idzie, jakby stoi kolejka inwestorów, oni chcą ci dać pieniądze i jakoś to będzie.

Znaczy wiesz, jest tak trochę budzisz się rano i mówisz że okej zmieniam świat, jest tak trochę, że wiesz od tego się zaczyna. Od tego się zaczyna, to prawda. Super, cieszę się, że trochę mitów rozwiałam, jeżeli faktycznie uważasz, że trochę mitów rozwiałam, to jestem bardzo szczęśliwy, bo tak, to jest komplement, co powiedział.

Może nawet źle to określiłem, bardziej nawet chodziło mi o to, że pokazałeś taką ludzką twarz foundingu, że tworzenie firmy to de facto jest ciężka robota, może dać trochę tak jak kiedyś na jednych zajęciach mój wykładowca powiedział, że bycie przedsiębiorcą jest super, może trochę jak bycie super Dlaczego?

Dlatego, że możesz mieć ponadnormatywne zyski versus praca na etacie, ale ponosisz ogromne ryzyko. Jest w tym coś ekscytującego, ale de facto wszystko to musi być okupione dużym poświęceniem pracą nie tylko pomysłem. To jest trochę tak jak z talentem, że super, jak masz talent do czegoś, ale prawdopodobnie czeka cię ciężka robota żeby być wybitnym w tym, co robisz.

Bo tylko być może jednostki pojawiają się takie, które tylko wokół talentu zbudują swoją karierę. To magiczne 10 tysięcy godzin. Także jeśli masz talent i nic z nim nie robisz, to nigdy go nie rozwiniesz. A są jakieś przykłady startupów które masz w głowie albo które obserwujesz, które... Są dla ciebie takim modelowym przykładem budowania biznesu od etapu pomysłu, skalowanie, ale też może właśnie ten potencjał i ten payoff, o którym mówiłeś, że tam od razu ktoś celował daleko.

Jest i to też są nasze fajne pomysły. Z takich powiedzmy już troszeczkę bardziej rozwiniętych no to Futsi oczywiście, Brand24, InStreamly, to już są takie bardziej dojrzałe powiedzmy organizacje, także też super fajne pomysły. Każdy z nich teoretycznie ma potencjał na to, żeby wyjść poza Polskę bardzo szeroko, także mam nadzieję że im się to kiedyś uda.

Mamy RunnerUp powiedzmy Tak, czyli te osoby gdzieś tam, gdzieś podśrodku Petsi na przykład, bardzo fajny pomysł, ActiV, super zespół który miałem okazję poznać, w ogóle mega fajny mindset, bardzo szybko postanowili próbować wyjść za Polskę, także dlatego o nich wspominam bo warto, także ActiV. Ale Jest też dużo takich fajnych Rising Stars, ja wspominałem już chyba o VividMind, który poznałem w zeszłym roku na InfoShare, muszę w ogóle odświeżyć kontakt, zapytać, jakim idzie, Immunotronics, jest Bielik AI, są chłopaki z Kalimala AI, Remodevs, to już akurat agencja, to jest ta, którą zaczynałem ona dalej po prostu jedzie z tego, to już jest normalna firma, Lion AI, które tak jak wspomniałem, poznałem wczoraj, no mega jest, naprawdę są fajne zespoły, ogóle bardzo często, bo teraz tak troszeczkę mogłem brzmieć czasami krytycznie.

Powiem, że teraz bardzo optymistycznie się zrobiło na koniec. Tak bo jest, przepraszam, nie mogę nie wspomnieć o dziewczynach ze Shrooma, bo też nie zapominałem, start-upy to nie są tylko i wyłącznie produkty digitalowe, dziewczyny zresztą wczoraj uzyskały złoty medal na konkursie, już nie pamiętam jak się nazywał, ale to też nie są technologie, to są wszystko mega.

Tak. Wiesz co jest fajne w tym wszystkim, dlaczego ja się tym tak jaram, że jak się rozmawia z tego typu ludźmi, to są naprawdę tak fajne umysły do rozmowy, są tak sympatyczne osoby do rozmowy, że to jest po prostu niesamowite. Za każdym razem jak się widzi z tymi osobami, naprawdę taki optymizm do ciebie dociera.

Także okej ja byłem może troszeczkę pochmurny poprzez całą rozmowę, ale tych osób, które cukierkują ten świat startupowy jest wystarczająco dużo. Ja chciałbym być tym, który wam rzetelnie przedstawia perspektywę od człowieka któremu się nie udało, a dalej chce działać. To jest mega fajne, ale jest mega trudne.

Może ci się nie udać, ale believe me, you will have fun doing it. Możesz się świetnie bawić jeśli zrobisz pewne rzeczy poprawnie. No i super, no i widzisz wracamy a propos tego, czym chcesz się dzielić, jak chcesz edukować, wracamy do Startup Harbor, już na koniec, kogo tam skupiasz i kogo tam potrzebujesz, może jest jakaś grupa, którą tam byś chciał jeszcze ściągnąć, znaczy może ktoś nas słucha, kto chciałby skorzystać z tej inicjatywy, tak jak powiedziałeś, jakby zrobiłeś event, mimo że nie wiedziałeś jak zrobić event, było 180 osób ponad no to zobaczmy co z tego będzie dalej, kogo tam potrzebujesz i kogo tam spotkamy.

Kogo spotkamy? Na przyszłym evencie spotkamy już troszeczkę szerszą perspektywę, event okazuje się, że regulacje eventu są bardzo proste po prostu musisz słuchać ludzi i tego, co powiedzą, więc sporo osób poprosiło mnie o możliwość pitchowania, więc posłuchacie startupów sporo osób poprosiło mnie o możliwość porozmawiania z aniołami, więc spotkacie aniołów biznesu i przede wszystkim spotkacie, Interdyscyplinarne talenty.

To nie jest tak, że Startup Harbor jest konferencją dla IT. Nie, nie nie. Zapraszamy wszystkich. Zapraszamy biznes, marketing, sales, design, IT oczywiście również. Zapraszamy kulturę, zapraszamy całą plejadę zawodów kreatywnych, ale zapraszamy oczywiście VC, zapraszamy instytucje, także wszyscy. Prawda jest taka, że zapraszamy każdego kto chce coś zmienić na Pomorzu.

Każdego kto chce do nas dołączyć i powiedzieć, że nie, damy radę u nas się da, potrafimy i to zrobimy. Także zapraszamy zapraszamy każdego kto chce posłuchać merytorycznej wiedzy udzielanej przez praktyków. Osoby które zjadły zęby nad tym, o czym będą Wam opowiadać czy o czym będą przeprowadzać z Wami warsztaty.

No i super. I mam nadzieję, że my się też tam spotkamy. Błażej, dziękuję Ci. No. Na dzisiaj koniec. I to już jest tak duża dawka różnych insightów od Ciebie, że wydaje mi się, że naturalną kontynuacją teraz, szczególnie dla osób, które są gdzieś blisko, będzie to, żeby wziąć udział w Twoim evencie, jeśli są miejsca oczywiście.

To powiedz mi, najbliższy jest kiedy? 14 maja. Ojej widzisz, taki wychodzi ze mnie marketingowiec sprzedawca który nie wie sprzedawać cholera jasna. 14 maja Instytut Kultury Miejskiej w Gdańsku Zapraszamy serdecznie, ale obserwujcie, bo to jest tylko jeden z eventów. Mamy mnóstwo różnych jeszcze pobocznych evencików, warsztacików, meetupów.

Naprawdę budujemy tą community trójmiejską więc jeśli masz ochotę Dołącz, są eventy które na pewno tobie popasują, jeśli nie zależy ci na edukacji w evencie, spoko są meetupy, gdzie po prostu pijemy piwko i gadamy, także obserwuj Powiedz mi, czy w takim razie teraz na najbliższym evencie spotkamy właśnie wszystkie te osoby, o których mówiłeś które zaprosiłeś, to gdzie ciebie szukać poza eventami?

Oczywiście Linkedin to naturalne, ale czy jeszcze gdzieś chciałbyś naszych słuchaczy odesłać gdyby potrzebowali kontaktu z tobą albo konkretnego wsparcia? Każda osoba, która buduje startup i potrzebuje jakiejkolwiek pomocy merytorycznej pogadać z kimś jakiejś rady, jeżeli śmiało piszcie do mnie, tak? Ja nie to, że znam odpowiedzi na wszystko, absolutnie nie, ale też obiecuję Wam nie dawać Wam rad, na których się nie znam, tak?

Jeżeli będzie jakiś obszar, który będę w stanie Wam pomóc po prostu piszcie. Jestem naprawdę otwarty i mówię to bez żadnej kurtuazji serio, piszcie do mnie. Wiesz, ja tak jak wspomniałem, nie zależy mi na personal brandzie, nie zależy mi na tym, żeby pomagać tym startupom, to jest moja misja, tak? Także ja nie jestem widoczny, zrezygnowałem ze wszystkich kontraktów, skupiam się na startup Harbor i skupiam się na przeprowadzaniu szkoleń, bo to uznałem, że to jest ten właściwy etap, no i jeszcze rozwoju własnego produktu także nie jestem nigdzie na świeczniku jeśli pytasz o to, także tutaj raczej mnie próżno szukać ale startup Harbor, błażejmaupa.startupharbor.pl, pisz, masz problem, pisz, zobaczymy, może coś Do zobaczenia Błażej, bardzo miło mi było Ciebie poznać i ciekawie było z Tobą porozmawiać.

Mam nadzieję, że będę mógł też dotrzeć na Twoje najbliższe wydarzenie, bo bardzo chętnie zobaczyłbym, jak to wygląda od środka. Niestety na pierwszym nie udało mi się być z racji innych obowiązków, więc liczę, że do zobaczenia i dziękuję Ci za dzisiaj. Ja również bardzo dziękuję. Dzięki ślicznie każdemu kto wytrzymał aż tak długo ze mną gadającym także dzięki Wam wielkie.

To był odcinek dzisiaj trochę inny, nie HR-owy. Chociaż też było trochę o budowaniu zespołu i o tym, że istotne są kompetencje, bo inwestorzy na pewno też na to zwracają uwagę i w pierwszej kolejności to jest często nasz największy kapitał. Mam nadzieję że wyciągnęliście dla siebie trochę inspiracji. To było szczerze o HR-ze.

Karol Kapuściński. Do zobaczenia następnym razem.