Szczerze o HR-ze

W kolejnym odcinku „Szczerze o HRze” gościem jest Gosia Rycak, założycielka Let’s Talk about IT – społeczności i serii wydarzeń, które łączą ludzi ze świata technologii. Jej misją jest budowanie relacji i wspieranie profesjonalnego oraz osobistego rozwoju poprzez networking. Wierzy, że dzięki społeczności i wzajemnemu wsparciu, każdy może rozwijać swoje kompetencje i odnaleźć się w dynamicznym świecie IT. Jej inicjatywa, z ponad 1 500 członkami, przyciąga zarówno doświadczonych ekspertów, jak i osoby na początku kariery w IT, oferując wartościowe spotkania na styku „twardych" i „miękkich" aspektów technologii.

  • Krótkie przedstawienie Gosi i jej inicjatywy – Let’s Talk about IT.
  • Skąd pomysł na społeczność i jakie były pierwsze kroki?
  • Co było największym wyzwaniem na starcie?
  • Czym różni się networking w IT od innych branż?
  • Jakie potrzeby i wyzwania mają osoby wchodzące do świata technologii?
  • Jak Let’s Talk about IT wspiera zarówno juniorów, jak i seniorów w IT?
  • Jakie są największe lekcje wyniesione z organizacji eventów?
  • Jakie plany rozwoju ma Let’s Talk about IT?
  • Jakie trzy rady dałaby osobom, które chcą budować swoją markę w IT?
  • Jak zacząć networking, jeśli ktoś nie czuje się w tym komfortowo?
  • Gdzie znaleźć Let’s Talk about IT i jak dołączyć do społeczności?

What is Szczerze o HR-ze?

Szczerze o HR-ze to audycja, w której pasja i wyzwania świata HR spotykają się twarzą w twarz. Z naszymi gośćmi i gościniami szczerze rozmawiamy o tym co w HR kochamy, czego nie znosimy i z czego jesteśmy dumni.

 Witaj w Świecie Szczerze o HR-ze. Miejscu, gdzie pasje i wyzwania HR spotykają się twarzą w twarz. Czyli o tym, co w HR kochamy, czego szczerze nie znosimy i z czego jesteśmy dumni. Tu Karol Kapuściński, Wasz przewodnik po świecie HR. Od piętnastu lat wspierający HR-owców w rekrutacji. W No Fluff Jobs tworzymy przestrzeń, gdzie każdy głos ma znaczenie.

Nasza pasja? Transparentność, szczerość i uczciwość w rekrutacjach. Nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. To więcej niż praca, to nasza misja. Naszym celem jest zmienianie standardów nie tylko w IT, ale we wszystkich branżach. W Szczerze OHR-ze będziemy eksplorować, uczyć się i dzielić inspiracjami, rozmawiając z ekspertami i słuchając Waszych historii.

Przygotujcie się na dawkę solidnej wiedzy i energii. Dołączcie do nas i razem kształtujmy przyszłość rekrutacji.

Cześć, tu Karol z No Fluff Jobs. Witam Was w kolejnym odcinku Szczerze o HR-ze. Dziś naszą gościnią jest Gosia Rycak, założycielka Let's Talk About IT, społeczności i serii wydarzeń, które łączą ludzi ze świata technologii. Jej misją jest budowanie relacji, wspieranie profesjonalnego oraz osobistego rozwoju poprzez networking.

Wierzy, że dzięki społeczności i wzajemnemu wsparciu każdy może rozwijać swoje kompetencje i odnaleźć się w dynamicznym świecie IT. Jej inicjatywa z ponad 1500 członkami przyciąga zarówno doświadczonych ekspertów, jak i osoby na początku kariery w IT, oferując wartościowe spotkania na styku twardych i miękkich społecznych.

Dzień dobry Gosiu. Dzień dobry, witam cię bardzo serdecznie Karol. Dziękuję za zaproszenie do rozmowy. Dziś porozmawiamy, i wydaje mi się to być logicznym i takim naturalnym następstwem tego, o czym rozmawialiśmy w jednym z ostatnich odcinków z Szymonem Janiakiem, bo rozmawialiśmy o personal brandingu, ale z mojej perspektywy personal branding dziś, nawet najlepszy, nie obejdzie się bez networkingu, więc porozmawiamy sobie o tym, czy networking to klucz do sukcesu, no ale też o tym, czy...

IT i kod i ten twardy aspekt to, to jest coś najważniejszego. Czy może przede wszystkim ludzie są istotni w każdej z tych społeczności. Ale zanim o tym, i żeby do tego naturalnie przejść, to Gosia prosiłbym ciebie o to, abyś parę słów powiedziała na temat swojej inicjatywy. Skąd ten pomysł, jak to się zaczęło, jak ta inicjatywa powstała, w którym miejscu jesteście, a potem sobie pogłębimy ten temat.

Inicjatywa Let's Talk About Haiti powstała w 2023 roku i tak naprawdę u podłoża jej stoją moje doświadczenia zawodowe i osobiste, bowiem po 20 latach pracy w różnych obszarach marketingu, sprzedaży, branży gastronomicznej, ale również i lotniczej, Chciałam coś w swoim życiu zmienić i tą naturalną zmianą wydało mi się IT.

Zobaczyłam, że to jest taki obszar ciekawy, interesujący i pomyślałam sobie, że mimo, że ukończyłam pedagogikę, to jednak jest tutaj miejsce również dla mnie. No, ale był to proces trudny, żmudny, bardzo wymagający, niestety dla osoby, która nie miała styczności z IT, wyjątkowo, więc pomyślałam sobie, kurczę, jak fajnie by było, gdyby była taka społeczność, community, gdzie mogłabym zdobyć doświadczenie, poznać kogoś, kto może przeszedł taką ścieżkę, kto mógłby się ze mną podzielić wiedzą.

I w taki naturalny oto sposób powstało Let's Talk About IT. I pierwsze wydarzenie, które odbyło się w 2023 roku, które było właśnie dedykowane dla osób, które, które chciałyby wejść do tej branży i dla tych, które chciałyby się taką wiedzą z innymi podzielić. Więc ja od czterech lat pracuję w IT, udało mi się wejść do tej branży i w związku z tym właśnie taką moją ideą była na początku, żeby tą wiedzą dzielić się z innymi.

No właśnie, ale robić to trochę po swojemu, można powiedzieć, bo już też gdzieś tam poza anteną rozmawialiśmy o tym, że jednak te spotkania, które ty promujesz, dotykają kwestii miękkich, nazwijmy to, chociaż to trochę krzywdzące, aspektów społecznych, technologii, networkingu, ale też złożonych prędkościów, czy to jest coś dużego?

Czy ciężko było się z tym przebić, w pośród tych wszystkich wydarzeń, które tak skupiają się na twardej technologii? Ja myślę, że bardzo tutaj się zmienia w ogóle postrzeganie IT i tego, jakie kompetencje są w ramach tej branży istotne, bo dawniej było takie nawet powiedzenie u osób, które często ukończyły studia, że nie po to studiowałam informatykę, żeby rozmawiać z ludźmi.

I to się, to się powoli zmienia, bo jednak zauważam taką tendencję, że te kompetencje miękkie. Zaczynają być coraz bardziej dostrzegane w tej branży i coraz bardziej cenione. Ale to się zmieniało stopniowo. Ja pamiętam dwa lata temu właśnie, że dużo osób pytało mnie, oj Małgorzata Rydzak, dlaczego ty w ogóle się porywasz z motyką na słońce?

Wszak takie tematy nie spotkałam się z zainteresowaniem, ale ja jako osoba uparta, zdeterminowana powiedziałam, no ale słuchajcie. To jest ważne, żeby rozmawiać o elastyczności, o pewności siebie, o komunikacji, o odporności psychicznej, więc ja się do tego podejmę. I tak powiem Ci, że na początku było to trudne, nie ukrywam, że ludzie tak podchodzili troszeczkę z zerwą, z takim zainteresowaniem, z takim spojrzeniem z boku, ale po jakimś czasie zaczęli się do tego przekonywać.

Ja myślę, że też rynek pracy, który jednak weryfikował bardzo dużo i też pokazał osobom na pozycjach juniorskich, że one jednak muszą tutaj podjąć większy wysiłek trochę. i poszerzać te kompetencje, też mi, nie ukrywam, sprzyjał dość mocno. Więc, raz mówiąc, tak myślę sobie, że... Jeżeli miałabym powiedzieć w ogóle, czy kompetencje, porównać kompetencje techniczne z kompetencjami miękkimi, ja uważam, że one są tak samo ważne, jedne i drugie.

To jest ciekawe, bo to jest bardzo spójne. Nawiążę jeszcze do jednej rzeczy, o której wspomniałaś, ale chciałbym się odnieść do tego, co powiedziałaś o kompetencjach miękkich, bo faktycznie jest tak i nasze badania też to pokazują i paradoksalnie, bo... Ludzie kandydujący na stanowiska juniorskie nie do końca chyba sobie też zdają sprawę z tego, że na tym etapie, kiedy nie mamy jeszcze bogatego doświadczenia i bardzo dużej wiedzy produktowej, technologicznej, doświadczenia projektowego, to właśnie kompetencje społeczne, kompetencje miękkie są tymi kluczowymi, na bazie których pracodawca podejmuje decyzję o wyborze kandydata.

na konkretne stanowisko i to jest ciekawe, ale druga rzecz, druga strona tego medalu to również to, um, o co tu zahaczyłaś w swojej wypowiedzi, że de facto, żeby produkować, um, produkować produkty powiem, masło maślane, żeby produkować rozwiązania, które są użyteczne dla ludzi, no to trzeba komunikować się z innymi.

To znaczy nie da zamknąć się w piwnicy i na podstawie jakichś wyrwanych z kontekstu treści wydevelopować nowego rozwiązania, które będzie użyteczne. Więc myślę, że była ta nisza niezagospodarowana, ale wspomniałeś o tym, Jak wygląda ta struktura w tej chwili, jeśli chodzi o społeczność i jakby całe Let's Talk About IT w kontekście tego, to kiedyś było bardziej dla juniorów, teraz to się zmienia i jak to wygląda?

Kogo tam spotkamy u Ciebie? Tak naprawdę te pierwsze wydarzenia były ukierunkowane dla osób, które wchodzą do branży, ale rzeczywistość to szybko zweryfikowała, bo ja generalnie miałam takie podejście, że trzeba płynąć z prądem, trzeba płynąć z flow i patrzeć po prostu w jakim kierunku to będzie ewoluować.

Napisy stworzone przez społeczność Amara.org I tak, jeżeli miałabym teraz ocenić w ogóle strukturę tej społeczności, to ja widzę, że w przeważającej, przeważającej mierze są to osoby, które już pracują w branży, są w niej osadzone już wiele lat i powiedziałabym, że to jest tak 60 percent tej społeczności, gdzieś tak około 20 percent powiedziałabym, że są to juniorzy.

Ale mam tutaj taką ciekawostkę dla Ciebie, że pozostałą grupą są osoby spoza branży. I one zaczęły się pojawiać też coraz liczniej na naszych wydarzeniach. Co też pokazało mi bardzo wyraźnie, że ta tematyka, którą podejmujemy, jest ważna dla wszystkich, bo już tak naprawdę rozmowa o awansie zawodowym, podwyżce, o odporności psychicznej, o pewności siebie, dotyczy nas wszystkich, bez względu na to, jaki obszar, w jakim obszarze pracujemy.

Więc tak z mojej perspektywy. Widzę, że ta społeczność ewaluuje i wiesz co, ja jakoś nie próbuję tego w czujszym sposób formować, tylko po prostu pokazuję ludziom, ok, jeżeli czujecie się tutaj dobrze, chcecie z nami być, to zapraszam was bardzo serdecznie z otwartymi ramionami, zresztą wiesz, nasi uczestnicy często mówią i podkreślają w wywiadach, które prowadzimy na naszych wydarzeniach, że tu jest taka unikalna atmosfera.

że oni się tutaj świetnie czują tak jak w domu. W ogóle to tak jak w domu pada bardzo często. Ja myślę, że to wynika z takiej autentyczności, otwartości, którą mamy, ale też z fokusu na drugiego człowieka, wiesz, bo u nas generalnie... Najważ, najważniejszy jest ten uczestnik, nie ja jako Małgorzata Rycak, twórczyni tej społeczności, nie paneliści, prelegenci, tylko ci ludzie, którzy przychodzą.

Ja zawsze staram się wychodzić im naprzeciw, stwarzając, wiesz, takie środowisko, żeby zarówno osoby bardziej introwertyczne, jak i ekstrawertyczne czuły się tutaj dobrze. No właśnie, poruszyłaś ważne kwestie, zaraz chciałbym do nich przejść, a propos tego networkingu, ale zanim o tym, czy myślisz, że kryzys, bo masz na pewno swoje obserwacje, jednak to późniejsze bańki IT, z mojej perspektywy na pewno miało wpływ na to, że również bardziej doświadczone osoby musiały się zbliżyć do takich wydarzeń, to znaczy musiały zrobić coś więcej.

żeby i szukać rozwoju, ale też może znaleźć nowe kontakty biznesowe. Jak to wygląda z Twojej perspektywy, jakby biorąc pod uwagę tą sytuację w ciągu ostatnich lat? Jak kryzys miał wpływ na ewolucję branży, ale też na przykład otwartość na networking? Czy widzisz jakieś trendy wynikające z tego? Ja widzę w ogóle, że zwiększyła się w dużej mierze taka otwartość na networking, na rozmowę.

właśnie u osób, które wiele lat pracują w IT i one też tak, mają takie zrozumienie i zdają sobie z tego sprawę, że jeżeli tego nie będzie u nich, jeżeli oni będą się komunikować, rozmawiać, spotykać z drugim człowiekiem, to będzie je znacząco trudno. A szczególnie, trudniej, szczególnie, że Zwróć uwagę na to, że bardzo dużo specjalistów tak naprawdę dwa lata temu, rok temu, pierwszy raz w ogóle zaczęło szukać pracy.

Zazwyczaj ta praca szukała ich, więc teraz muszą ten wysiłek podjąć większy, a my wychodzimy też im naprzeciw i powiem Ci, że na przykład w tej ostatniej edycji naszego wydarzenia, Zobaczmy, jak to wygląda. Zaprosiłam reprezentantów też z obszarów HR i hiring managerów z organizacji, które są naszymi partnerami strategicznymi i przedstawiłam ich na wydarzeniu po to, żeby właśnie też ułatwić naszym uczestnikom możliwość właśnie takiej rozmowy z tymi organizacjami, poznania ich kultury, dowiedzenia się jakie oferty są w tych organizacjach.

Więc my tak staramy się też iść jakby za głosem tej społeczności i obserwować w ogóle jak to się wydarza. Też jakie są trendy, jakie potrzeby są, ale zdecydowanie tak, mówisz. Ja myślę, że ten kryzys też był, yy, takim czynnikiem, który też nam bardzo pomógł, ale też myślę, że na to się też złożyły inne elementy, czyli taka unikalność tej grupy, yy, tej społeczności, jakby ta cała atmosfera i to wszystko, co się wokół tej społeczności dzieje, czyli Animowanie jej w taki bardzo pozytywny sposób i wychodzenie naprzeciw potrzebom.

Nie narzucania niczego ludziom, na przykład na zasadzie nawet tematów, które tam podejmujemy. Ja nigdy nie mówię słuchajcie, ten temat będzie na tej edycji, tylko mówię słuchajcie, są takie tematy do wyboru. Trzy. I powiedzcie teraz, który Wam jest najbliższy. I oni wtedy w ankiecie, wiesz, głosują. Ja zawsze patrzę, co, który temat zdobywa najwięcej głosów.

I ten temat jest poruszany w trakcie wydarzeń. I te tematy nigdy są, nie są jakieś przypadkowe, tylko ja też robię, wiesz, bardzo głęboki rekonesans, żeby wyjść z taką propozycją i... Patrzę, co jest teraz, że tak powiem, na topie i jakie są obecne potrzeby ludzi z branży IT. Dotknęłaś ciekawej kwestii. Ja mam takie obserwacje z, nawet nie z ostatniego roku w ogóle, że często jak wchodzę na różne wydarzenia branżowe, Nawet jeszcze na tym etapie, gdzie sobie sąduję, gdzie chciałbym pojechać, albo jak obserwuję sobie, jak ceny się kształtują, to jest coś, co jest zupełnie odmienne do Twojej odpowiedzi.

To znaczy, one są bardzo nastawione na konwersje i bardzo często ściśle określają, kogo chcą tam mieć. Czyli np. nie chcą, żeby tam byli handlowcy, albo chcą, żeby byli handlowcy, albo chcą, żeby to były osoby z IT, ale z doświadczeniem, albo bez doświadczenia. Zastanawiam się, czy to nie jest pewnym blokerem, to znaczy rozumiem, konwersja jest wszystkim w świecie biznesu, ale to, co ty powiedziałeś o tej atmosferze, ja upatruję w tej odpowiedzi m.in.

właśnie w tym sukcesu, który odniosłaś, to znaczy, że jest to jedna z rzeczy, która powoduje, wspomniałeś o czuciu się jak w rodzinie, że ty się nie zamykasz na nikogo. To jest mi bardzo bliskie, bo ja sobie myślę o życiu trochę w ten sposób i o biznesie, że spotkanie z każdym człowiekiem może przynieść jakąś wartość, może nie biznesową od razu.

ale możemy coś zaobserwować, czegoś się nauczyć, czegoś dowiedzieć, na pewno poszerzyć swoje horyzonty albo rozszerzyć spektrum spojrzenia na różne aspekty. I to uważam, że na pewno spowodowało i było takim głównym punktem do tego, żeby ta społeczność rosła. Jakie widzisz jeszcze ze swojej perspektywy kluczowe elementy budowania tej społeczności, jakby rzeczy, decyzje, które podjęłaś, które spowodowały, że udało ci się osiągnąć te cele?

w budowaniu społeczności takie, jakie sobie zakładałaś. Ja myślę, że właśnie o tym kluczowym elemencie powiedziałeś, że my nie nastawiamy się na przykład na określony target osób, że to muszą być na przykład seniorzy, czy programiści, czy testerzy, tylko generalnie mamy takie bardzo otwarte podejście i zapraszamy po prostu ludzi, którzy chcą przede wszystkim, dzielić się wiedzą, bo to jest bardzo ważne, osoby, które poszukują na swojej ścieżce mentorów, um, i tutaj jest duża taka otwartość też dla, dla juniorów, ale też przede wszystkim, które cenią sobie budowanie relacji, bo tak naprawdę widzisz, ktoś dzisiaj jest juniorem, ale za dwa lata już nim nie będzie, tak?

Więc ja w ogóle mam takie szerokie spojrzenie, że przede wszystkim zawsze warto rozmawiać z ludźmi, warto poznawać inne perspektywy, i wiesz, i przede wszystkim zauważyłam, że z tych wydarzeń, um, wynikają niesamowite sytuacje, na przykład nie tylko ludzie się przebranżowiają, zmieniają pracę, ale też tworzą bardzo fajne relacje biznesowe na przyszłość.

Ja powiem Ci, że ja sama też poznałam o tych wydarzeniach ludzi. O których mogę powiedzieć, że ich spotkanie było dla mnie pewnym rodzajem game changerem. Czyli tak naprawdę patrząc jakby na całokształt tych wszystkich działań, tych plusów w ogóle tej społeczności i tego, co tam robimy jest naprawdę ogrom.

I myślę, że też podwaliną tego sukcesu jest autentyczność i otwartość taka na drugiego człowieka. W związku z tym, jak ja jestem na wielu wydarzeniach, to ja mam takie też wrażenie, że ta uwaga jest bardzo skupiona na osobach, które występują na tych wydarzeniach, czyli na panelistów, tak? Oni są bardzo też często niedostępni dla tych ludzi.

Czyli, a tutaj ja zawsze wybierając panelistów zwracam uwagę na to, żeby, wiesz co, ci ludzie czuli się z nimi dobrze. I żeby te były też osoby na tyle otwarte, że ten uczestnik ma odwagę podejść do tej osoby, że to jest, jakby nie ma tej takiej granicy, że ten prelegent jest gdzieś, wiesz, wyżej, a ten uczestnik gdzieś niżej.

To musi być taki znak równości. Jakby ja też zawsze staram się tych prelegentów wybierać, podług swoich wartości, nie ukrywam, temu co jest mi bliskie i takiej komunikatywności i ich otwartości. I zawsze mówię, słuchajcie, pamiętajcie, że ci ludzie przychodzą też, żeby z wami porozmawiać i proszę was, żebyście zostali do końca wydarzenia, do końca spotkania, tak?

Więc tutaj mi się wydaje, że to jest bardzo ważne, żeby po prostu burzyć te wszystkie mury, wiesz, które mogą gdzieś tam się pojawić, przewidywać różne sytuacje też. I... Ja myślę, że takim, wiesz, też kluczowym elementem tutaj jest ten networking, który jest bardzo niedoceniany często, bo jak jestem na wielu wydarzeniach, to ja widzę, że one się tak bardzo skupiają na tym aspekcie, um, jakiejś prezentacji na przykład, czy panelu dyskusyjnego, a ten networking jest czasem taki, wiesz, traktowany po macoszemu, gdzieś tam z boku.

Natomiast ja uważam, że ten networking powinien być właśnie tą wzięką na torcie, jak ja to mówię, i taką lwią częścią w ogóle wydarzenia, bo tak naprawdę po prostu się spotykamy, żeby budować relacje, żeby poznawać się i żeby z tego mogły wynikać bardzo fajne rzeczy. Więc, um, Networking is the king. A może is the king, the queen.

Na pewno networking jest ważny, ale nie ma co ukrywać, jest trudny i tak w naturalny sposób swoją odpowiedzią kierujesz mnie na tory takiego pytania, które chyba jest podstawowym pytaniem. Co was, jako społeczność, co Let's Talk About IT wyróżnia, jeśli chodzi o ten networking? No bo można mówić o różnicach branżowych, że IT to bardziej introwertycy, może tam jest trudniej, a z drugiej strony ten networking jest bardziej potrzebny.

No, ale są różne wydarzenia. To ty, jako doświadczona, nazwijmy to, mentorka w networkingu i pewnie animatorka też tego networkingu na swoich wydarzeniach, co uważasz za najważniejsze rzeczy? To znaczy, jak wprowadzić ludzi w świat networkingu? Jak stworzyć dobre wydarzenie, żeby ten networking następował? To znaczy, żeby to nie było tylko, tak jak powiedziałem, Powiedziałaś, żeby to nie był wykład prelegenta, po którym prelegent znika, a ludzie się rozchodzą, to znaczy wypili kawę i szybko uciekają poza miejsce spotkania, żeby nie musieć z nikim rozmawiać.

Wiesz co, to tak naprawdę budujesz długo przed wydarzeniem, przez sposób w jaki komunikujesz tą inicjatywę. Po prostu pokazywanie właśnie tej otwartości, pewnie to słowo dzisiaj będzie najczęściej padać, ale tak rzeczywiście jest. Ale mnie się wydaje, że ja też poprzez swoją postawę i swoje zachowania też mam na to duży wpływ.

Bo ja wiesz co, wierzę w coś takiego, że nasze postawy, nasze zachowania przyciągają ludzi o podobnej energii bardzo często. Więc to jest, myślę, to. Drugi taki element, to tak naprawdę już od wejścia my animujemy tą społeczność, wiesz. Czyli jeżeli przychodzą ludzie na wydarzenia, My ich zapraszamy z dużą otwartością do networkingu, ale też z takim podejściem, że nie na siłę.

Bo u nas są i introwertycy i ekstrowertycy, ale staramy się już od wejścia ich zaopiekować, żeby oni czuli się dobrze. Kolejny element, jeżeli widzimy na networkingu, że Co się w ogóle już teraz praktycznie bardzo rzadko zdarza, że ktoś stoi sam, to my zawsze podchodzimy i zapraszamy tę osobę do rozmowy.

Nigdy nie dopuszczamy do takiej sytuacji, żeby ktoś, wiesz, był niezopiekowany, żeby gdzieś tam po prostu na przykład stał i spoglądał w komórkę, więc myślę, że dużo jest takich elementów też, które nam to umożliwiają, a ja też chyba mam taką osobowość bardzo people person, że mam taką łatwość w łączeniu ludzi.

I na przykład ja, powiem Ci, że to jest może dla kogoś zabrzmi tak niesamowicie, ale ja znam wszystkich uczestników. Jeżeli ja kogoś nie znam, to w naturalny sposób poznaję. Bo ja mam takie podejście, że zawsze trzeba podchodzić do tych właśnie osób, z którymi miałam wcześniej styczności i przyjemności się poznać.

Więc gdzieś ja też pełnię taką rolę, myślę. I też osoby, które mnie wspierają w administrowaniu tej społeczności, właśnie w animowanie, yy, tej grupy osób. I to się odbywa nie tylko na samych wydarzeniach, ale również pomiędzy wydarzeniami. Bo ja z tymi osobami często utrzymuję kontakt też. Pytam o ich feedback.

Pytam, yy, o to, jakie są ich spostrzeżenia też z tego wydarzenia. Więc tutaj się tak naprawdę, wiesz co, tak dużo elementów składa. Ale to, co jest w ogóle fajne, że to nam przychodzi z taką bardzo dużą naturalnością. To nie jest wymuszone, to nie jest sztuczne, to nie jest na siłę. Po prostu, um, ja to bardzo lubię i mogę powiedzieć ze swojej perspektywy, że po prostu organizowanie tych wydarzeń, ale też rozmowy z ludźmi i poznawanie ludzi to jest moja ogromna pasja.

To jest chyba kwestia taka charakterologiczna i sądzę, że ona mi w znaczący sposób też to ułatwia. Wspomniałeś o zespole, no bo twoja rola jest tutaj na pewno niezmiernie istotna, bo to ty zainicjowałaś te spotkania i tę społeczność, no ale no sama nie ogarniesz wszystkich tych ludzi. Zadam może pytanie bardzo techniczne, może wydaje się być prozaiczne, ale...

Ilu takich animatorów potrzebujesz, żeby zadbać o te wszystkie osoby, no bo sama nie podejdziesz do każdej, to znaczy pewnie tak byś chciała i tak jesteś w stanie zrobić i jesteś na to wyczulona, ale jednak, jakby zawsze może gdzieś pojawić się jakaś osoba w kącie, bardziej introwertyczna, duży jest twój zespół takich animatorów, który jest potrzebny do tego, żeby to zrobić.

to wydarzenie właśnie zagrało, tak jak chcesz? Wiesz co, to jest jednocześnie i zespół animatorów na wydarzeniu, ale też zespół, który wspiera mnie w codziennym prowadzeniu tej społeczności. I tych osób jest w tym momencie, tak jak pomyślę sobie, pięć. I one wspierają mnie na tych wydarzeniach, animując. Ja też w ogóle powiem Ci, że jak starałam się pozyskać do tego zespołu osoby, to miałam też swój klucz wyboru.

Komunikatywność, otwartość, łatwość w nawiązywaniu relacji, ale też bardzo dużo z nimi rozmawiałam i też starałam się przekazać swoje know-how. I myślę, że one też w dużym stopniu za mną podążają, obserwując pewne moje zachowania i wzorując się na nich. ale też osobowościowo mają z tym lekkość. I powiem Ci, że ta ostatnia edycja była dla mnie taka zachwycająca.

I jak zobaczyłam po prostu też rozkwit tych osób, jak one się też dzięki temu rozwinęły, no to byłam naprawdę mega dumna i, i zadowolona. No i wiesz, te osoby, ta, ta piątka, to głównie panie i jeden pan, to one mnie wspierały też w różnych aspektach jakby funkcjonowania tej społeczności i prowadzenia grupy na LinkedIn'ie.

i w tworzeniu strony internetowej, teraz będziemy robić taki rebranding Let's Talk About IT, wiesz, otworzyliśmy teraz też profil na Instagramie, generalnie cała oprawa graficzna w ogóle, jeżeli chodzi o te wydarzenia, tych zadań jest bardzo dużo w ogóle. I ja kiedyś, wiesz, jak nie organizowałam wydarzeń, ja chyba nie zdawałam sobie sprawy, jak ciężka jest to praca.

Jak dużo elementów wchodzi tutaj w grę, bo tak naprawdę, wiesz, zamykasz jedno wydarzenie, mija tydzień, a ty już zaczynasz następne działanie, no następną edycję, bo to jest tylko trzy miesiące czasu między jedną, eee, a drugą. Więc ten zespół na pewno jest taką, eee, dla mnie opoką, wiesz, i dzięki nim jestem w stanie to realizować na takim poziomie, też nie ukrywam, na jakim to jest realizowane, bo to jest...

Tak naprawdę tutaj też ważna jest bardzo jakość tych wydarzeń, tak? My mamy takie przekonanie, że kurczę, lepiej jest zrobić czasem wiesz, mniej, ale lepiej. Więc jakby to jest też nasza, jakość jest takim jednym z głównych słów też, które, i wartości, które nam przyświecają przy naszych działaniach.

No właśnie. Powiedziałaś już trochę o wyzwaniach i padło takie stwierdzenie przed chwilą, że nawet nie wiedziałaś, że to będzie aż tyle pracy. że tu już jedno się kończy, a drugie się zaczyna. Masz już doświadczenie w tym, to już trochę trwa. Jakie są największe lekcje, które wyciągnęłaś z prowadzenia tej społeczności, rozwijania tej społeczności, ale też właśnie budowania wydarzeń?

Eee... Czego się nauczyłaś przy tworzeniu tych eventów? Co było dla Ciebie może odkryciem? A co było jakimś problemem? Albo coś Cię zaskoczyło? Jakie są lekcje z tego? Ja myślę, że taką jedną z największych lekcji jest to, że ważna jest konsekwencja w działaniu. Wiesz, żeby te tematy spinać od A do Z.

Generalnie też ta osobowość, którą mam, myślę, że bardzo w tym pomaga. Wiesz, bo ja generalnie bardzo się cieszę. Mam taki charakter, że jeżeli coś sobie gdzieś tam podejmę jakąś decyzję, to idę z tym, choćby nie wiem co, także 95 percent planu zrealizowanego. Ta konsekwencja działania, i jeszcze bardziej się przekonałam, że to bycie people person, taka właśnie otwartość do ludzi, autentyczność, jak bardzo jest to ważne, wiesz, i jak bardzo często też niedoceniane.

W różnych działaniach i też to co zauważyłam to, że jeszcze bardziej muszę się na tematy miękkie ukierunkować, że to jest w ogóle coś co lubię i nauczyłam się też, że nie wszystko jesteśmy w stanie robić, czyli po prostu jeżeli chcesz robić coś dobrze, no to summa summarum musisz inne rzeczy trochę zostawić, odrzucić, a ja byłam taką osobą, która bardzo dużo wyzwań podejmowała i wiesz co, rezygnacja z czegoś, bodźcie Co było dla mnie ważne, była dla mnie bardzo trudna.

A teraz na przykład ten rok zauważyłam, że jest pod znakiem też dla mnie czasem odmów. Czyli nauczyłam się też odmawiać. Na przykład wystąpienia na jakiejś konferencji, wystąpienia w jakimś wydarzeniu, w jakimś podcaście. Pomyślałam sobie, że jeżeli chcę to robić jeszcze lepiej, że jeszcze na wyższym poziomie, to jednak tą sztukę odmawiania trzeba wyćwiczyć.

No i też znacząco przez te dwa lata wzrosła moja pewność siebie. W takim bardzo dobrym rozumieniu, że. Ugruntowałam się i poczułam się, tak wiesz, co bardziej mocna, jeszcze mocniejsza w budowaniu relacji. Zobaczyłam, jak to jest bardzo w ogóle ważny element, ale też taki mocny element mojej osobowości, więc myślę, że chyba też lepiej poznałam jeszcze siebie, tak, że uporządkowałam siebie wewnętrznie, odkryłam jeszcze swoje predyspozycje, swoje talenty, uwypukliłam je, no i przede wszystkim też, no, taką wartością, którą widzę, to jest też, no, poznanie wielu fajnych ludzi, ale też, mówisz, pytałaś mnie, bośnio.

Jakie były te challenge'y, jakie te różne sytuacje, które mogły być też trudne. Ja myślę, że też ja wchodząc do branży IT, zobaczyłam, że jednak w naszej branży jest bardzo dużo introwertyków. Ja też musiałam się nauczyć podchodzić do tych osób w inny sposób, wiesz, jako typowy ekstrawertyk. Zazwyczaj miałam taką skłonność podchodzenia do ludzi, że tak powiem, z taką bardzo przesadną dużą otwartością, a teraz nauczyłam się też słuchać.

więcej słuchać niż mówić, co jest dla mnie jako osoba ekstrawarytyczna bardzo dużym wyzwaniem. Więc ta społeczność nauczyła mnie też słuchać. I to właśnie o czym Ci wspomniałam wcześniej, że z tych tematów różnych, które ja gdzieś tam dedykuję i gdzieś sugeruję społecznościom, zawsze patrzę na nich. Ja nigdy im nie sugeruję, słuchajcie, tą drogą idziemy czy tamtą, tylko po prostu słucham ich i tak realizuję to, co oni by chcieli wyjdzieć na tych wydarzeniach.

Także tutaj dużo takich elementów na plus. A przede wszystkim tak widzę jeszcze, że taki większy spokój wewnętrzny zyskałam. To jest bardzo ciekawe, co powiedziałeś. Od początku, jak rozmawiam z tobą, to cały czas mi się gdzieś w głowie takie porównanie nasuwa, że stajesz się takim, to jest ryzykowne, co powiem teraz, bo możesz nie lubić na przykład tej postaci.

Ale, no jesteś dla mnie na dziś, tak jak rozmawiamy, takim kobiecym odpowiednikiem Grzegorza Turniaka, który stał się symbolem networkingu w Polsce. Ale, jest jedno ale, bo to co mówisz, bo ja wiem jak pracuje Grzegorz Turniak i np. dla mnie jako introwertyka, jak obserwowałem to nawet z boku, to trochę się dogubałem.

bo jak widziałem jak pan Grzegorz Turniak bierze kogoś za rękę i drugiego za rękę i przyciąga do siebie, to to dla mnie było za dużo, więc nie chciałbym, żebyś pomyślała o tym. Bardziej chodzi mi o to, że widzę tu dużo rzeczy, które moim zdaniem, nie powiem, co są zrobione lepiej, ale są zrobione inaczej i adresują potrzeby większej liczby osób, zarówno ekstrawertycznych, jak i introwertycznych.

Yyyy...

I moim zdaniem to jest też ważne. To znaczy, żeby mieć tego świadomość, to jest trochę tak, podejrzewam, jak powiedziałeś o tym, że nauczyłaś się słuchać. Ja zawsze, jakby, lubię występować publicznie, nie mam z tym kłopotu, ale na przykład podcasty nauczyły mnie, właśnie, lepszego słuchania, ale też były dla mnie ogromnym wyzwaniem na początku, bo zawsze mi się wydawało, że łatwiej jest mówić, niż zadawać pytania.

Bo jak jesteś w czymś ekspertem, to bez przygotowania, jakby wchodzisz w to, ktoś ci zadaje, a ty sobie lecisz, po prostu jest spokój. Ale jak już masz zadać mądre pytanie, to nie jest to takie proste. I podobnie mam wrażenie jest z networkingiem, że łatwo jest stosunkowo być ekstrawertycznym, ale to nie zawsze wystarcza, żeby budować networking.

To, o czym powiedziałeś, moim zdaniem, jest ważniejsze, to znaczy wsłuchanie się w drugiego człowieka w networkingu jest istotniejsze, niż bycie takim hop do przodu. To znaczy, tobie może to załatwi interes, ale to nie znaczy, że ty złapiesz łatwo kontakty, bo łatwo jest też kogoś przytłoczyć w sobą. I o tym właśnie mówię, że wiesz co, nie można nigdy ludzi tak naskakiwać, wiesz co, na siłę, brać ich za rękę.

Ja jestem zwolennikiem tego, żeby robić to delikatnie, z takim wyczuciem, czy ta osoba będzie się z tym czuła komfortowo i dobrze. Bo ja wiem, że będę miała różnych uczestników, więc ja już jestem w stanie to wyczuć w taki naturalny sposób. I nie można tego nigdy robić na siłę, bo jeżeli my tak będziemy postępować, to mi się wydaje, że część ludzi będzie...

starała się unikać takich sytuacji, bo dla nich to jest takie bardzo konfrontujące. To, co dla mnie jako osoby ekstrawertycznej będzie, taką, to, co będzie mi przychodziło z taką lekkością dla osoby, która jest… charakterologicznie moim przeciwieństwem może być bardzo trudne. I dlatego w ogóle super spostrzeżenie teraz poczyniłeś.

I generalnie właśnie to jest takie clue w ogóle mojego działania. Nic na siłę, delikatnie, jeżeli widzę, że ktoś stoi z boku, ja podchodzę, zaczynam tę rozmowę, wierzę, że jest jakaś interakcja, ale wyczuwam też, na ile ta osoba tego chce, do jakiego stopnia. Ja czasem też podchodzę do tych osób, wiesz, zapraszam je tak delikatnie do kółeczka, albo też na przykład, jak ktoś do mnie przychodzi, bo też takie sytuacje są, powiem Ci, przed wydarzeniem, ja na przykład zadałam ludzie pytania, słuchaj, a jak ten networking zrobić, jak zapoznać nowych ludzi, jakbyś to zrobiła, a ja zawsze mówię, słuchaj, A weź koleżankę, ze swojego miasta, wsiądź razem do pociągu i przyjedźcie, już się czujesz raźniej, tak?

Albo na wydarzeniu zobacz, może w tym kółeczku, kółeczku cztero-pięcioosobowym stoi ktoś, kogo znasz. I wtedy ty się już czujesz lepiej, jest ci tak jakby cieplej na sercu, żeby do takiej osoby podejść. Czyli ja, jako Gość Karycak, podejdę bez problemu do osób, których nie znam, ale tutaj nie chodzi o mnie. I tak naprawdę, w tym wszystkim ważne jest, żeby zobaczyć perspektywę innych ludzi też w tym, tak?

Że będziemy mieć różne osoby, z różnymi osobowościami i z różnym punktem widzenia. Więc to jest, to jest bardzo ważne. To jest strasznie ważny temat i jak pytałeś mnie wcześniej właśnie, co wyróżnia społeczność, to tutaj dokładnie dotknęliśmy tego tematu. Ja myślę, że to jest właśnie ten wyróżnik. Nie na siłę, spokojnie, z dużym wyczuciem, podejście do drugiego człowieka.

Wiesz, my organizujemy Smoothie Hair, jeśli nie pomylę się pewnie bardzo, ale zrobiliśmy pewnie już dwudziestą, może dwudziestopierwszą edycję, gdzie zapraszamy naszych klientów na śniadania biznesowe. Napisy stworzone przez społeczność Amara.org I przy smoothie, i przy jakimś poczęstunku, czasem pracujemy bardziej warsztatowo, czasem pracujemy bardziej jako taki nazwijmy to klub dyskusyjny, czasem były prelekcje, różnie te wydarzenia wyglądały.

No i właśnie, tu jest to wyzwanie, bo moja obserwacja też jest taka, że z jednej strony zawsze robiąc jakieś wydarzenia, nastawiamy się na konwersje, czyli tak, Najlepiej jak jedna osoba z jednej firmy, wtedy obsłużymy największą liczbę klientów, ale to co powiedziałaś dla mnie jest kluczowe, bo ja mam świadomość po latach organizowania różnych wydarzeń, że pozwolenie ludziom na zabranie kogoś ze sobą, to znaczy, że to nie jest jedno miejsce dla firmy, ale możesz przyjechać z koleżanką, albo ze znajomym, a nawet czasem są takie zapytania czy mogą być trzy osoby.

Mi, jako organizatorowi, często gwarantuje to frekwencje, bo mam takie przekonanie, że jak się nie zgodzę na to, to ta osoba prawdopodobnie w ogóle nie przyjdzie, bo będzie miała tak dużą obawę przed ekspozycją społeczną, przed nawiązaniem nowych kontaktów, że oczywiście trzeba to dobrze animować potem, bo prawda też jest taka, że jeśli będzie zbyt dużo osób z jednej firmy, no to jest opcja, że po prostu stworzą własne kółko, gdzie będą rozmawiać między sobą i trudno ich będzie wyrwać z tego, ale jednak myślę, że networking jest na tyle trudny, że dobrze stwarzać taką bezpieczną przestrzeń do tego, żeby to się udało.

Nie wiem, czy się zgodzisz z tym, ale po tym, co mówiłaś, wydaje mi się, że to jest oczywiste właśnie z Waszej perspektywy. Zgadzam się. Chodzi o to, żeby stworzyć jak najbardziej komfortowe warunki dla uczestników. Ale powiem Ci, że zauważyłam też ciekawą rzecz. Ja w ogóle, mi jest bliska taka, taka idea, spostrzeżenie, że sprzedaż się robi bez sprzedaży, tak, tak, tak naprawdę dzisiaj.

I te okazje, które mogą się pojawić, pojawiają się z często nieoczekiwanej strony. Nagle się okazuje, że ta osoba, która jest w parze z tą drugą osobą, przynosi, jest tak wartościowym kontaktem, i może być takim game changerem tej relacji, którego się nie spodziewamy. I dlatego warto być takim otwartym, nie warto się, wiesz, zamykać w jakieś takie ramy, że musi być taka ilość osób, stoi z tej organizacji, bo tak jak mówisz, nie bez powodu ten ktoś się pyta, czy z kimś może przyjść, po prostu to mu buduje poczucie komfortu uczestnictwa w takim wydarzeniu i na pewno, jeżeli byś powiedział nie, to raczej szanse, że taka osoba się pojawi są znikome, a jeżeli się już pojawi, to będzie takim trochę, można powiedzieć, outsiderem gdzieś z boku, nie będzie się czuła po prostu komfortowo.

Więc jak najbardziej zgadzam się w stu procentach i myślę, że Mamy bardzo podobne postrzeganie tego, tego tematu. Każde wydarzenie uczy mnie czegoś nowego, wiesz, to się każde wydarzenie wnosi nowe wnioski, nowe obserwacje i, um, myślę, że to, co jest ważne, to po prostu podążać za ludźmi, a te fajne rzeczy, wiesz co, one przychodzą.

I ja widzę, ja widziałam w ogóle wiele takich, wiesz, wydarzeń, też może taką dygresję popoczynię, które były bardzo nastawione na sprzedaż. I ja to strasznie wyczuwałam. I wiesz co, powiem Ci, że do tego stopnia, że jak raz się na takim wydarzeniu pojawiłam, to już więcej mnie nie było. A na wydarzeniach, gdzie wiedziałam, że jest taki, wiesz co, no niestety nie ma ich dużo, gdzie jest właśnie taki fokus na nabudowanie relacji, to z ogromną przyjemności.

Ma też bardzo dużo takich ciepłych, yy... Słów słyszałam w ogóle o Smoothie Hair. Też nie ukrywam, że się wybieram. Nawet miałam w planie ostatnio, wiesz, tylko kwestie chorobowe i grypowe mi przeszkodziły. I też uważam, że jest to bardzo wartościowe wydarzenie, gdzie warto się pojawić. Na pewno. I takie nastawione na fajne budowanie relacji.

No i tak, no i pełna zgoda, w stu procentach. Ja się zgodzę z tym, co ty powiedziałeś, bo trochę, to, to jest w ogóle trochę od, może kuchni trochę pokażemy. My z Gosią wymieniliśmy chyba tylko dwie wiadomości na, na LinkedIn'ie gdzieś tam przy okazji. To Dorota Piekarska, jak zwykle, jest główną moderatorką takich spotkań i wymian myśli podczas spotkań.

Tak, dokładnie. I tym motorem napędowym wszystkich tych rzeczy. I. Pierwszy raz ze sobą rozmawiamy dzisiaj de facto i pierwszy raz rozmawialiśmy też przed samym nagraniem. A to co powiedziałaś o sprzedaży jest moją filozofią de facto. Ja uważam, że tak. Ja uważam, że mimo, że 20 lat pracuję w sprzedaży to ja lubię sprzedaż bez sprzedaży.

Bo uważam, że pierwsze co robimy, jakby pierwsze co kupuje drugi człowiek to kupuje nas i pewną relację. Potem to jest kwestia pewnego racjonalizowania i teraz żebyście mnie źle nie zrozumieli. To nie chodzi o to, że sprzedaż jest oderwana od produktu, kompetencji sprzedażowych i innych rzeczy. Napisy stworzone przez społeczność Amara.org Te rzeczy są ważne, produkt jest ważny, natomiast nic się nam nie wydarzy, jeśli my nie będziemy otwarci na drugiego człowieka i nie zaczniemy ze sobą rozmawiać.

I to jest jedna rzecz. A druga rzecz, którą myślę warto podkreślić w tym, co powiedziałaś, to to, że my często prowadzimy dyskusję i dialog wewnętrzny w swojej głowie. A co ja z tego będę miał? A jak tam pójdę? A czy tam jest wystarczająca liczba osób, które poznam? A czy mi się to opłaca? Czy mi się to nie opłaca?

Czy warto? Nie dowiesz się tego, to znaczy jeśli tam nie pójdziesz i nie dotkniesz tego człowieka osobiście, to się nie przekonasz. To tak trochę jakbyś robił rekrutację wracając do świata HR i rozpatrywał zatrudnienie kandydata tylko na podstawie CV. czy on będzie dobry, czy będzie niedobry. Ale jednak byś się nie chciał z nim spotkać, tylko chciałbyś dokonać wyboru na podstawie tekstu na kartce, który widzisz i zdjęcia, które zaobserwowałeś ewentualnie Linkedina.

To się nie ma prawa udać. Tylko interakcja bezpośrednia, ma szansę albo utwierdzić Cię w pewnym przekonaniu, albo utwierdzić w przekonaniu odwrotnym, że to nie będzie klient dla Ciebie, to nie jest miejsce na Waszą relację, to nie są te osobowości, więc dobrze moim zdaniem, że to podkreśla, że sama interakcja jest wartością.

A nie tylko myślenie od początku na poziomie konwersji, czy jest sprzedażowo, czy nie jest sprzedażowo. I ja, mimo że pracuję w sprzedaży, też nie lubię spotkań sprzedażowych, w sensie takim, ja nie chodzę na spotkania sprzedawać. Znaczy, jeśli ja mam być komiwojażerem, który przychodzi po pierwszym dzień dobry, mówi, a ja to robię to, i mam to, i czy ode mnie to kupisz?

Tam już, tam nie ma miejsca na relacje. Ja też mam taką jedną myśl, która do mnie w taki naturalny sposób przyszła, że generalnie czasem mamy bardzo duże oczekiwania. Napisy stworzone przez społeczność Amara.org A gdyby tak w ogóle pójść w takim kierunku, pomyśleć sobie, dobrze, idę, idę trochę, wiesz co, płynę z prądem i nie mam jakichś, wiesz co, bardzo wysokich oczekiwań, tylko zobaczę, co się w ogóle wydarzy.

I to jest mega trudne, bo ja wiem, że to jest ciężko w ogóle wyłączyć, ale wiesz co, trochę się tego w ogóle nauczyłam. Przechodzę z taką dużą otwartością, z lekkością i tak myślę, dobrze, na pewno coś fajnego będzie, ale na przykład ja nie muszę się fokusować jakoś tak bardzo, ale na przykład, wiesz co, Że to się wydarzy, że taką osobę poznam, że tutaj będzie osoba, która jakiś przełom u mnie w życiu zrobi.

I to w ogóle strasznie ułatwia w ogóle pewne rzeczy, wiesz. Jeżeli my tak idziemy na takie spotkanie i z taką lekkością w ogóle płyniemy z tym wszystkim. I to jest bardzo trudne. I ja chyba mam ten komfort, że akurat... Mogę sobie bardzo na to pozwolić, dlatego wykreowałam to wydarzenie, dlatego ja wykreowałam to wydarzenie od zera po swojemu.

Wiedziałam, że to będzie ciężka orka, no bo jednak ciężko jest się, wiesz, przebić, jeżeli robisz coś pierwszy raz i to nie ma jeszcze swojej marki, tak, to było dwa lata temu. Ale jednak miałam takie poczucie, że będę robiła coś pod ług swojej wartości, to jest jedna sprawa. i gdzie nikt nie będzie mi narzucał jakichś oczekiwań.

Że ja muszę iść w takim kierunku, bądź w takim, tylko po prostu będę mogła tak sobie pozwolić na to, żeby tak się to wszystko, jak plastelina, wiesz, gdzieś tam formowało, nie? W jakiś taki sposób. No i teraz już jestem na takim etapie, że to nabrzmiało... Znaczy i nabrało kształtu, tak, więc nie wiem, co o tym sądzisz?

Może to jest nielealne trochę, ale tak trochę, wiesz, zaczęło się umiedliczać w pewien sposób.

Myślę, że nie ma tu jednego scenariusza. Znaczy ja akurat zgadzam się z twoim podejściem. Dlaczego? Dlatego, bo my często biznesowi jakby chcemy przypisywać taką przewidywalność i takie rzeczy bardzo twarde. I bardzo często tak jest, tak, cele, niemarzenia i wszystkie tego typu sformułowania, tak, to prawda, zgadzam się, jakby trzeba pewne rzeczy konstytuować, opisywać bardziej precyzyjnie, żeby wiedzieć, jakie kolejne kroki wykonać, ale myślę też, że w przypadku networkingu nadmierna presja na wydarzenia, to znaczy, jeśli ja idę tylko, bo chcę kogoś poznać, okej, ja rozumiem, że jeśli tam jest ktoś, kogo ja potrzebuję poznać, bo on mi pomoże w biznesie, w porządku, ale jeśli to jest mój jedyny cel, to znaczy, jeśli ja idę tylko po to, to prawdopodobnie nie wyciągnę maksa z tego wydarzenia.

Po pierwsze dlatego, bo sam sobie narzucam presję na to, że tam idę wykonać konkretną rzecz. A moim zdaniem jednak wiele rzeczy w życiu dzieje się trochę przy okazji. Znaczy my lubimy opowiadać o tym, że wszystko mamy zaplanowane i pod kontrolą, ale prawda jest taka, że wiele rzeczy, czasem bardzo cudownych, a czasem bardzo trudnych, stało się po prostu, bo się stało.

Był to pewien splot wydarzeń i on się wydarzył. I nie wiemy czemu. Yyy. Czasem tak jest z zatrudnieniem w kolejnej firmie, czasem tak jest z poznaniem nowego partnera biznesowego, czy partnera życiowego, umówmy się, jakby trochę, ja też uważam, że trzeba dać się ponieść i spróbować, a potem zobaczyć, jakby zweryfikować, zrobić ewaluację i zobaczyć, czy to jest moja droga, czy nie, nie moja, ale jednak trochę się w to rzucić.

I być tam, gdzie czujemy się rzeczywiście dobrze i gdzie czujemy się chciani. Powiem Ci taką w ogóle fajną dygresję, że. Na jednym z wydarzeń, na tym ostatnim zasadzie, pojawił się Tomek, no i padło takie pytanie, bo tam był wywiad przeprowadzany właśnie z uczestnikami, do jakiego zwierzęcia porównałbyś Let's Talk About A.T.?

On powiedział, że gepard lub lampard. No i ten temat był pogłębiany przez tą panią, która prowadziła ten wywiad. A dlaczego? On mówi, bo szybko, zwinnie, konkretnie. Szybki panel dyskusyjny, konkretne tematy. Przede wszystkim nastawienie, wiesz co, na networking, na budowanie relacji. On powiedział coś takiego, co dla mnie było niesamowitym, wiesz co, takim komplementem.

Ja byłam na wielu wydarzeniach, na wielkich eventach. I ja nigdy nie poznałam tylu osób, co na tym relatywnie mniejszym i bardziej kameralnym evencie jak Let's Talk About A.T. I nie czułam się nigdy tak dobrze, nie czułam takiej otwartości u ludzi. I wiesz co, i to jest dla mnie niesamowity zawsze feedback, kiedy właśnie uczestnicy widzą, że są uśmiechnięci, zadowoleni, gdzie podkreślają właśnie, że Tak naprawdę tutaj znaleźli i poznali wiele wartościowych osób, tak?

Tak jak właśnie Tomek, który był na edycji katowickiej, który już mi zapowiedział, słuchaj, ja już się wybieram do Rzeszowa. A jeszcze taką jedną ciekawą rzecz ci powiem, że mimo, że robimy te wydarzenia głównie takim sercem, tych wydarzeń z Rzeszów, bo ja w ogóle jestem z Rzeszowa, też, to tak naprawdę tutaj ludzie przyjeżdżają z wielu miast w Polsce.

Nawet z Gdańska, z Warszawy, wiesz, z Krakowa, z Lublina. To jest niesamowite. I, wiesz, jak teraz w Katowicach, już kończyłam tę edycję 6 marca, to właśnie jedna z pań, która jest testerką, powodziła mi, słuchaj, Kiedy jest następna edycja? Ja mówię, na 12 czerwca, a ona mówi, słuchaj, bo ja już zablokowałam, bo następny dzień pisze do mnie, słuchaj, ja już zablokowałam hotel.

Czyli takie zaufanie ze strony tych ludzi, że okej, że jest tutaj tak fajna atmosfera i taka jakość. Nie wiemy jeszcze, jaki będzie temat podejmowany na tej przyszłej edycji, ale wiemy, że będzie na pewno tak fajnie, nie jak zawsze. Na pewno, na pewno jest kilka aspektów poza Let's Talk About IT, które mogą do Rzeszowa przyciągnąć, bo po pierwsze to jest super miasto, bardzo ładne swoją drogą, polecam każdemu, kto przyjedzie, żeby pójść na rynek i obejrzeć.

Bieszczady rzut kamieniem po prostu, więc jakby ktoś jeszcze chciał po górach pochodzić, to przepiękne miejsca, poza tym już coraz łatwiej dojechać, jest Via Carpatia, więc nie ma praktycznie minusów tego. Ale jak jesteśmy, wracając do tych uczestników, bo gadamy o różnych rzeczach dookoła, a ja bym chciał wrócić do tematu uczestników.

Powiedziałaś o tym, że let's talk about IT, ja to tak czytam, stało się dużo bardziej zróżnicowaną społecznością niż początkowo. Mamy juniorów, mamy midów, mamy seniorów, mamy też osoby spoza branży, różne osoby, które chcą przychodzić albo poznać branżę, albo są wewnątrz, albo potrzebują rozwoju. Dziękuję.

Jakie są główne cele uczestników tej społeczności, członków społeczności? Jak ty to postrzegasz? To znaczy, jakie są ich cele, twoim zdaniem? I jakie główne potrzeby zaspokajają? To znaczy, jak przyjdę do was, dołączę do waszej społeczności, to co tam dostanę jakby? Jaki spełnię swój cel, zrealizuję? Wiesz co?

Przede wszystkim jeżeli chodzi, może zaczniemy od tych juniorów, no to ich głównym celem jest przybranżowienie i wielu z nich zdaje sobie z tego sprawę, żeby się skutecznie przybranżowić, muszą nawiązywać relacje, tak, czyli poznawać osoby nie tylko z HR-ów, ale też osoby decyzyjne w organizacjach, więc u nas to jest, bo są i seniorzy, i hiring managerzy, i managerowie, i reprezentanci HR-u, więc tutaj jest, jest taka przestrzeń dla juniorów.

Dobra. Dużo jest osób, które są już doświadczone w branży IT i są zainteresowane też tematami, bo jeżeli rozmawiamy o awansie i podwyżce, no to oni też by chcieli posłuchać, w jaki sposób można do tego podejść w sposób taki inny niż to robią na co dzień. Myślę, że też zróżnicowanie naszych prelegentów, bo jednak wiesz co, cztery różne perspektywy, cztery różne obszary.

Ale powiedz jeszcze raz, zadaję to pytanie jeszcze raz, bo nie wiem czy się nie zgubiłam trochę. Już trochę odpowiedziałaś na nie, bo powiedziałaś o tym, jakie juniorzy mają cele, ale zastanawiam się szerzej, to znaczy, jak umielibyśmy zareklamować Let's Talk About IT, to oczywiście tak, poznanie branży, tak, czyli szczególnie dla osób, które chcą się przebranżowić, ten cel zrealizują.

I jakie jeszcze cele, Twoim zdaniem, mogą zrealizować uczestnicy Waszych wydarzeń, ale też z jakimi oczekiwaniami przychodzą, bo na pewno jak rozmawiasz z nimi, no to też mówią Ci o tym.

Oczywiście w dużej mierze też widzę, że poznanie mentora, osoby, która mogłaby prowadzić, generalnie nadać takie nowe kierunki i cele rozwoju, bo to osoby, które są na poziomie już seniorskim, one tak naprawdę, jeżeli chodzi o finanse, nie mają żadnych cech. o spełnieniu jakichś swoich, wiesz, co potrzeb i realizacji.

One są już na bardzo wysokim poziomie. I tak naprawdę one już szukają wiedzy, szukają mentorów, szukają czegoś jeszcze innego, tak? Czegoś dodatkowego. Część uczestników też wie o tym, że mamy bardzo fajnych partnerów. Jednym z naszych partnerów na przykład jest NowFlow Jobs, notabene. I oni wiedzą też, że na wydarzeniu spotkają reprezentantów też tych partnerów, wiesz, i to będą też osoby z HR-u.

Więc też te osoby doświadczone również mogą zmienić swój obszar pracy. Ale są też różne cele biznesowe, bo do nas też przychodzą przedsiębiorcy, przychodzą też właściciele firm, organizacji, i ci ludzie też między sobą się gdzieś tam poznają, tak? Dużo jest osób, które też mają takie nastawienie budowania relacji na przyszłość.

Czyli wiedzą na przykład, że okej, dzisiaj mam tą stabilną pracę, ale tak naprawdę muszę zadbać o swoje środowisko, bo nie wiem, co będzie jutro, za miesiąc, za pół roku i mieć taką podwalinę, podbudowę, tak, więc one przychodzą też z mocnym nastawieniem na to, żeby po prostu poznać ludzi. No i utrzymuje różne relacje.

I zobaczcie, na przykład wynikiem takiej fajnej wydarzenia często jest na przykład zaproszenie do podcastu, tak? Czyli ważny element – budowanie marki osobistej. I tego jeszcze nie dotykaliśmy, ale myślę, że warto to zgłębić. Przede wszystkim ludzie też, dzięki temu, że występują na panelach, a nawet na tych wywiadach, które my tam prowadzimy na wydarzeniach, oni też budują swoją swoją markę.

I zobaczcie, teraz kontynuacją tego procesu jest też społeczność, którą my tworzymy na LinkedIn'ie, tak? Gdzieś, teraz jak patrzyłam ostatnio, to już jest z nas 1600 osób około. I tam oddajemy tę przestrzeń ludziom. Czyli mamy różne cykły na tej grupie, tematyczne. Jest tam między innymi cykl networkingowy.

Drugi cykl to jest cykl, gdzie ludzie się mogą dzielić też wiedzą. I mówimy, słuchajcie, oddajemy to wasze ręce. I teraz jeżeli chcecie się podzielić wiedzą, chcecie pokazać swoją eksperckość, budować swoją markę, to tutaj jest miejsce dla Was. Ja powiem Ci szczerze, że ja bardzo rzadko tam postuję na tej grupie, bo to nie jest miejsce dla mnie, to nie, nie ja mam kreować tą społeczność, tylko ludzie.

I staramy się, wiesz, zawsze dawać im tą przestrzeń. I dla każdego. To nie jest tylko tak, że wiedzą się może dzielić tylko senior. Ale też myślę, że spokojni juniorzy. Wobec tego, wiesz co, tak naprawdę są wydarzenia, ale ta społeczność jest animowana w sposób ciągły. Czyli między wydarzeniami się cały czas coś dzieje.

A jeszcze taki jeden aspekt bardzo ciekawy Ci powiem, gdzie Cały czas starałam się też wprowadzać coś fajnego na tych wydarzeniach, czyli na przykład teraz w Rzeszowie mam taki plan, żeby zrobić takie sesje speed mentoringowe. Będą dwie panie mentorki i teraz ludzie, którzy pracują w branży, będą mieć jakieś konkretne tematy do zaadresowania.

Jesteśmy teraz w trakcie rozmów z paniami. Będą mogli się umówić w ramach tego biletu na wydarzenie. na taką konsultację, a co więcej powiem Ci, że jeszcze inną rzecz, którą wprowadziłam, bo ja jestem zwolenniczką małych kroków, to jest na przykład taka opcja, że na następny dzień po wydarzeniu możesz wziąć udział w warsztatach, czyli jeżeli na przykład my rozmawiamy na jakiś określony temat, jest to, dajmy na to o feedback, tak?

To teraz, jeżeli chcesz jeszcze bardziej to zgłębić, ten temat, bo wiadomo, że tylko na panelu poruszymy jakiś wycinek tego tematu, to na następny dzień ja zorganizuję warsztaty i możesz, kochany uczestniku, się zapisać na te warsztaty i pogłębić ten temat bardziej praktycznie. Czyli zobacz, jest szereg różnych możliwości, szereg opcji.

I tutaj tak naprawdę każdy dobiera to pod siebie, wiesz. Jeden weźmie udział w wydarzeniu, jeden w wydarzeniu i w warsztatach, jeden tylko na przykład w warsztatach, ale zawsze jest ta wartość na koniec dnia. I z tego całego koszyka, wiesz, rozmaitości, każdy może wybrać coś dla siebie. I to jest mega, mega wartość, myślę, w tym wszystkim.

Czyli nie narzucamy. Pokazujemy, macie tutaj pełen wachlarz, z tego wachlarza wławiajcie to, co jest dla was wartościowe. Zbliżamy się powoli do końca. Dotknęłaś tematu personal brandingu. Ja myślę, że tu jesteśmy zgodni. Myślałem o tym, żeby porozmawiać o tym więcej, ale wydaje mi się, że dotknęliśmy tego tematu od strony networkingowej.

na takim bardzo podstawowym aspekcie i w takim elemencie, który moim zdaniem jest kluczowy. Personal Branding, jako Personal Branding, gdzie jest tylko w sieci i tylko oparty o to, co ja postuję, co piszę, jaką mam dużą sieć kontaktów. Mówię o tych kontaktach, nazwijmy to, online. czyli na przykład jak duża jest moja sieć na Linkedinie, to to jest tylko podstawa.

De facto bez networkingu aktywnego, bez uczestnictwa, bez jakby utylizacji tej wiedzy, którą mam, bez docierania do mentorów, ale też bez, Stawania się mentorem może dla mniej doświadczonych osób, no jest to niepełne. Dla mnie to są po prostu dwa komplementarne działania. Dbanie o personal branding jest bezpośrednio powiązane z networkingiem i tyle.

Ale jak mówimy o celach, bo pytałem o cele uczestników i o to po co oni przychodzą, to chciałbym ciebie zapytać Gosia, a jaki jest cel biznesowy, jaka jest przyszłość, let's talk about IT, jakie kolejne kroki, jaka jest przyszłość IT? Co Ty byś chciała osiągnąć z tym wydarzeniem, z tą inicjatywą? Powiem Ci, że właśnie to pytanie, kiedy ostatnio mi zadał jeden z uczestników wydarzeń i zapytały się mnie, słuchaj, jaki jest ten kierunek?

Czy Ty będziesz chciała, żeby te wydarzenia rosły? Czy będziesz chciała robić konferencje dla tysiąca, dwóch tysięcy osób? A ja powiedziałam, nie. Ja bym chciała te wydarzenia robić częściej, czyli utrzymać tą częstotliwość trzy razy w roku, ale dla tej grupy, którą mamy. Czy żeby to była grupa? Maksymalnie dajemy na to 150 osób, bo uważam, że to jest wciąż taka ilość, gdzie możemy zrobić bardzo dobry networking.

Więc jeżeli ja tu będę powiększać, powiększać, powiększać, to obawiam się właśnie, że wtedy ludzie też mogą nie mieć takiego poczucia, że tak łatwo będzie im budować relacje na tych wydarzeniach. Więc jakby moim celem jest tak, utrzymanie dalej tych wydarzeń, minimum trzy razy w roku. Wyjście, poszerzanie oczywiście społeczności na LinkedIn'ie.

A jeżeli będę widziała, że uczestników będzie przebywać, to robić te wydarzenia po prostu częściej, ale utrzymać tą samą skalę. W dalszym aspekcie myślę o różnych programach mentoringowych, które będą wspierać nie tylko juniorów, ale też osoby na poziomie mid i senior. Chciałabym rozwijać też te wydarzenia o warsztaty, o różne ciekawe, wiesz co, inicjatywy.

Więc myślę, że takim kolem dalej moich działań będą dalej wydarzenia, bo wiesz co, mam takie też przekonanie, że nie warto się rozwijać bardzo na drobne, tak? Dodawać nie wiadomo ile elementów, tylko chciałabym, żeby jednak ludzie kojarzyli Let's Talk About IT z jakościowych, sfokuzowanych na drugiego człowieka wydarzeń, ze społeczności, którą mamy też na Linkedinie.

I to jest, to jest jakby taki, wiesz, mój główny cel, a te inne rzeczy, które będą się działy obok, czyli warsztaty, czyli mentoring, żeby to było coś takiego właśnie dodatkowego. No i cały czas gdzieś tam otwieramy też takie małe elementy. Mamy jakieś pomysły mastermindowe też, wiesz, może jakieś wyjazdy w przyszłości, na przykład raz w roku, weekendowe dla społeczności.

No i bardzo tego jest dużo. To się gdzieś tam, wiesz, to krystalizuje stopniowo. Na pewno, powiem, To jest moja ogromna pasja. Ja tym żyję. Śmieję się, to jest mój drugi etat po pracy korporacyjnej tak naprawdę. Na pewno będzie to stały punkt mojego życia. Na pewno z tej społeczności nie zrezygnuję, bo po prostu to mnie napędza, wiesz.

Ja pracuję codziennie 100 percent zdalnie. I myślę sobie też, że to, że jest ta społeczność, że możemy się spotykać, To też bardzo mi pomaga w moim codziennym funkcjonowaniu, bo ja jestem człowiekiem społecznym, ja potrzebuję kontaktu z drugim człowiekiem na żywo. Dzięki temu, tym wydarzeniom jest to możliwe.

Na koniec, Gosiu, chciałbym wrócić jeszcze do uczestników waszych wydarzeń i do tego aspektu obawy przed networkingiem, budowaniem marki osobistej, pozyskiwania kontaktów, szczególnie jeśli ktoś wchodzi do nowej branży, jaką może być dla niego branża IT i do tego chce wykorzystywać let's talk about IT, no już ustaliliśmy.

Dobrym pierwszym krokiem jest dołączenie do waszej społeczności. Natomiast, co ty jeszcze byś radziła osobom, które mają jakąś obawę przed networkingiem? Od czego zacząć, jak to zrobić? Czy to w sieci, tak jak to robimy zazwyczaj, czy właśnie na wydarzeniach? Jakie rady byś dała takim osobom, które chcą podjąć pierwsze kroki w networkingu?

Jeżeli podejdziemy do tej działalności w internecie, na pewno takim dobrym miejscem jest LinkedIn i też, jak powiedziałaś, nasza społeczność, bo my generalnie tworzymy taką bardzo bezpieczną przestrzeń dla tych ludzi, czyli oni mogą przyjść, dzielić się wiedzą i to będą dla nich takie bardzo sprzyjające warunki, bo my też bardzo dbamy o atmosferę w tej społeczności, więc to jest jakby naturalna rzecz dla mnie.

Druga sprawa, ja sobie myślę właśnie, że Metoda małych kroków zawsze będzie tą najlepszą, czyli stopniowe takie przełamywanie się, tak, czyli na początku komentowanie postów innych osób, które są w kręgu naszych zainteresowań, później stopniowo gdzieś tam postowanie, ale jako gdzieś następny krok. Ale uważam, że bardzo fajnym sposobem jest też łączenie się i rozmowy prywatne, tak naprawdę.

A jak zacząć taką rozmowę prywatną, bo to pytanie często słyszę też? Bardzo, myślę, że w prosty sposób, przede wszystkim nawiązując do treści, które ta osoba publikuje. Czyli na przykład na zasadzie, słuchaj, zainspirowała mnie ta treść, uważam, że to jest super. Czy ewentualnie podzielicie swoimi jakimiś tam obserwacjami?

Czyli to jakby, ten aspekt LinkedIn-owy, tutaj bym podkreśliła mocno, a na samych wydarzeniach to, o czym rozmawialiśmy wcześniej, przede wszystkim może skorzystać z takiej możliwości i opcji, żeby wziąć kogoś, kogo znamy. Ale też zobacz, często jeżeli są tworzone różne wydarzenia w ogóle, one są też tworzone na LinkedIn-ie, tak?

I możliwość zapisów, więc jesteś w stanie zobaczyć, kto się pojawi na tym wydarzeniu. Więc możesz zobaczyć, czy to jest, czy tam wśród tych osób nie będzie kogoś, kogo ty znasz. Więc już pewnego rodzaju lekkość masz. Będziesz widział, kto jest prelegentem, więc mniej więcej możesz o tych osobach poczytać i gdzieś zastanowić się, w jaki sposób też podejść nawet do rozmowy z tymi osobami, więc tych metod jest wiele, ale ja też, jeżeli...

Ktoś chciałby się pojawić na nas, to taka była date, do czego serdecznie zapraszam, 12 czerwca, to ja zachęcam do rozmowy ze mną. Jeżeli po prostu będzie taki moment, że poczujesz się niekomfortowo, albo na przykład pomyślisz, kurczę, jak tutaj się przełamać, to zawsze możesz do mnie podejść. Ja, ja ośmielę, ja pomogę, ja wesprę, ja generalnie będę obok zawsze, bo to jest też moja rola, żeby czuwać nad uczestnikami, więc zawsze ten kierunek Małgorzata Rycek też będzie dobrym kierunkiem na Let's Talk About IT.

Bo taka jest też moja rola i zadania, żeby ci nasi uczestnicy czuli się komfortowo. Dałaś taką puentę, Gosia, w tej chwili, że mi nie pozostaje nic innego, jak podziękować Ci za rozmowę, bo mam wrażenie, graniczące z pewnością, że ostatnie Twoje zdania są kwintesencją tego, czym Let's Talk About IT jest. Ja się poczułem zaopiekowany.

I prawdę mówiąc... Po tej rozmowie mam coraz większą chęć, bo nie miałem jeszcze przyjemności i okazji być na Waszym wydarzeniu, żeby się tam pojawić, bo mam wrażenie, że to była godzinna reklama networkingu i budowania społeczności, więc dziękuję Ci bardzo za tę godzinę. Mam nadzieję, że to nie będzie nasze ostatnie spotkanie dzisiaj.

Takie też powinno być. Bardzo serdecznie dziękuję za zaproszenie. No nie ukrywam, że o tym temacie mogłabym rozmawiać bez końca. Ta godzina upłynęła mi bardzo, bardzo szybko. No cieszę się i dziękuję Ci bardzo serdecznie. Jestem przekonana, że spotkamy się również na żywo wkrótce. Dziękuję bardzo. Dzięki Gosia za dzisiejsze spotkanie i do zobaczenia, mam nadzieję, 12 czerwca.

A wszystkim słuchaczom dziękuję za odsłuchanie tego tematu. Mam nadzieję, że dla wielu z Was będzie to jakaś inspiracja, ale też może pierwszy krok do tego, żeby nie tylko budować markę osobistą, ale może właśnie Let's Talk About IT, który znajdziecie, czy Gosię Rycak, którą znajdziecie na LinkedIn, czy Let's Talk About IT, które znajdziecie na LinkedIn, czy w internecie, będzie dla Was pierwszym krokiem i platformą nie tylko do wejścia na platformę Let's Talk About IT.

Dziękuję. do branży IT, ale może do poznania nowych ludzi i znajomości. Skoro już nagraliśmy tyle odcinków, to wypada też wspomnieć o tym, że jest możliwość komentowania pod odcinkami na Spotify, więc zachęcam do tego, dzielcie się tymi treściami też wśród znajomych, mam nadzieję, że będą one dla Was pomocne, a może komuś też się przydadzą.

Na dzisiaj dziękuję bardzo, Karol Kapuściński i Szczerze o HR-ze.